5 błędów żywieniowych. Możesz przez nie zachorować!

5 błędów żywieniowych. Możesz przez nie zachorować!

Redakcja

2017-06-26

brak komentarzy

Od dziecka uczymy się jak funkcjonować w normalnym maratonie – jak pracować/uczyć się, jak odpoczywać, co jeść. Czasami wpojone zasady są tak chybione, jak tylko trzeba sobie wyobrazić. Jakie błędy żywieniowe popełniamy przeważnie i jakie są tego konsekwencje? Na te dwa pytania chciałabym tutaj udzielić odpowiedzi.

 

 

Nieregularne posiłki

W normalnym zapędzeniu najczęstszym błędem są nieregularne posiłki. Nie zdajemy sobie sprawy, że spożywanie pożywienia o ustalonych porach, to nie nudny nawyk nieciekawych ludzi, ale najdogodniejszy metoda na podkręcenie efektywności (zarówno fizycznej a także umysłowej) naszego organizmu. Zwykle w Polsce (ale tylko) opuszczamy śniadanie – przemawiają za tym same „istotne” powody: „trzeba się dłużej wyspać„, „rano nie ma czasu – potomka/dom/pies/korek uliczny”, „brak apetytu” (po nazbyt późnej kolacji) itd. wymówki, ponieważ tym w istocie są tego typu usprawiedliwienia, które funkcjonują w świecie ludzi, ale nie funkcjonują na nasze własne organizmy. Opuszczone śniadanie, nie dostarczenie sobie potrzebnych do pracy zawodowej mózgu składników – glukozy, witamin, białek, substancji mineralnych – sprawiają, że w czasie największej aktywności pracujemy na 50-70% własnych potrzeb. A do tego z czasem rośnie ssanie w żołądku, i tak sobie rośnie do wieczora, zaspakajany zdumiewającą ilością drobnych przegryzek.

Późna 6 błędów żywieniowych, przez które możesz zachorować! podwieczorek

Kiedy pracuje on i ona, gdy potomka, obowiązki domowe, a nieraz i szkoła zajmują dużą część dnia, a jeszcze od czasu do czasu chciałoby się odpocząć i pobyć człowiekiem, często pora na kolację znajduje się gdzieś w mrokach nocy. A później syci, a często przejedzeni, udajemy się na zasłużony odpoczynek. W takiej sytuacji także nasz głupi organizm daje sobie wolne i większość dostarczonej energii odkłada na później – na biodrach, na brzuchu, powstaje kilka nowych mało estetycznych fałdek. I tylko te lusterka są jakieś takie mało obiektywne, a odzież to się kurczą od proszku, ot co.

Białe, znaczy się korzystniejsze

kiedyś mąka razowa i artykuły z niej wyrabiane były przeznaczone dla biedoty, której nie stać jest na najlepszej jakości białą mąkę. Zapomnieliśmy już dawno o tym podziale, ale pokutuje gdzieś w nas odświętna bułka, chleb. Razowiec, graham, pumpernikiel traktujemy cały pora jako coś gorszego. Podobnie kasze – szturmem zdobył nasze stoły marne kuskus, podczas gdy zasobne w składniki kasza gryczana i jaglana, stale są nie doceniane. chętnie wprowadzamy dania kuchni włoskiej, bogatej w makaron (biały i najdogodniej jajeczny), ale jakoś nie może się u nas zadomowić makaron pełnoziarnisty. poważne błędy żywieniowe A przecież im mniej przetworzone artykuły zbożowe tym zdrowsze: bogatsze w witaminy i substancje pokarmowe, posiadające znaczne ilości błonnika, mające niski indeks i ładunek glikemiczny, dzięki czemu ochronią organizm człowieka przed dolegliwościami cywilizacyjnymi.

Całkiem smaczny tłuszcz

W wyniku ogólnoreklamowej pyskówki: margaryna czy masło, uświadomiono licznych ludziom jak istotne jest spożywanie tłuszczy roślinnych. Powtarzano nam wielokrotnie, że ta (i tamta, i następna) margaryna nie ma cholesterolu (i dzięki temu… smakuje jak masło – związek przyczynowo-skutkowy jest dla mnie niejasny, tak tylko skracam kilka reklam). Rozmawiając często z ludźmi mogę powiedzieć, że zwykle wiemy jakie tłuszcze doprowadzają do schorzeń serca, wiem że korzystniejsze są tłuszcze roślinne niż zwierzęce, co prawda czasami smażymy na oleju słonecznikowym albo sojowym, ale to akurat wynik głupich haseł na etykietach. Natomiast wielokrotnie zapominamy, że słodkości, wszelkie ciasteczka, batoniki, ciasta to wspaniałe źródło tylko słodyczy, ale także bardzo dużej ilości tłuszczu i to takiego którego nasze serca bardzo nie lubi.

Light korzystny na wszystko

Jak już rano wyjdziemy bez śniadania do pracy zawodowej, po trasie zszabrujemy kilka batoników i pralinek, zagryziemy lunch kanapkami z białego pieczywa, a całość ukoronujemy królewską kolacją to wcześniej, czy później będziemy zmuszeni podjąć jak wyeliminować błędy żywieniowe decyzję o odchudzaniu. okres taki zwykle odkładamy jak najpóźniej, a zwalczyć pierwsze nadwaga próbujemy produktami light. Ale jakoś tak się dziwnie składa, że mając świadomość iż jakiś preparat jest lżejszy zjadamy go zwykle dużo więcej, zdecydowanie za dużo.

A później dieta

Kiedy nie skutkują artykuły light zwykle sięgamy po dietę-cud. Chcemy schudnąć szybko, prosto i łatwo. Zapominamy, że jedynym skutecznym sposobem byłaby naprawa nawyków żywieniowych i konsekwentne wprowadzanie zmian. Przy czym to właśnie systematyczność, a nie logiczność czy wartość zdrowotna diety, jest kluczowym warunkiem sukcesu w odchudzaniu. dokładnie z tego powodu zarówno nasz (słuszny), wasz (zdrowy), a także ich (szybki) metoda na zgubienie nadmiaru kilogramów bywa skuteczny. Problem zaczyna się gdy ktoś zastosuje dietę bardzo niskokaloryczną, zwolni swoją przemianę materii i po uzyskaniu osiągnięć wróci do starych przyzwyczajeń.

niedociągnięcie warzyw i owoców

Jestem miłośnikiem warzyw i owoców, trudno mi więc zrozumieć osoby, które w własnym jadłospisie nie planują tych suplementów. wiele osób jednak spożywa jarzyny tylko w obiedzie, jako niewielką dodatkowo do ziemniaków i mięsa. A owocach wielokrotnie już słyszałam, zwłaszcza od osób starszych, że „są to artykuły dla pociechy”.

Aby dostarczyć sobie właściwą dawkę witamin i substancji mineralnych (np. kwasu błędy żywieniowe foliowego) należy spożywać przynajmniej 400g (a najdogodniej więcej) warzyw i owoców dziennie i nie wliczamy do takiej ilości ziemniaków. Dużo? Na jeden posiłek owszem, ale jeżeli rozdzielimy tą dawkę na 4-5 pokarmów, to wcale nie jest tego tak mnóstwo. warto zwłaszcza sięgać po surówki, w których witamin nie unicestwimy wysoką temperaturą.

Resztki

Zjemy wszystko, nawet to co pozostawią po sobie nasi domownicy, zwłaszcza pociechy. Nieraz nawet najedzeni dalej spożywamy posiłek, ponieważ zostawienie czegoś na talerzu jest u nas nietaktem. Zjadamy każdą kruszynę, aby się tylko nie zmarnowało, ponieważ jak się zmarnuje to… co? Będziemy złymi gospodyniami, marnotrawiącymi ciężką pracę. Bardzo źle myślimy o wyrzucaniu posiłków. Jedząc resztki będziemy oszczędne, ale oduczamy własny samoregulacji, zakłócamy jego organiczny sposób pracy zawodowej. z upływem czasu rozwijają się problemy z odczuwaniem sytości, dochodzi do rozciągnięcia żołądka – prosty metoda na przyszłą nadwagę.

Małe bomby kaloryczne

Zjadłam tylko małą przegryzkę, dosłownie dwa kęsy, czy nie zdajemy sobie sprawy z tego jak bardzo kaloryczne będą te drobiazgi. Niby niewielki batonik śniadaniowy, nieduże małe 40 g – a prawie 500 kcal. Po tygodniu ponad pół kilograma na biodrach więcej, wyobraźcie sobie efekt po kilku miesiącach.


Dodaj komentarz


Brak komentarzy

Bądź pierwszy i zostaw komentarz !

dieta_i_fitness