Czy warto kupować żywność ekologiczną? - oto cała prawda!

Czy warto kupować żywność ekologiczną? - oto cała prawda!

Redakcja

2017-07-06

brak komentarzy

Pamiętam prawidłowo, że dodatkowo kilka lat temu półki ze zdrową pożywieniem były w marketach sporadycznością. i zaglądały tam wyłącznie zielone świry. Dzisiaj okazują się już wszędzie (te półki, chociaż zielone świry też ;)). bo bycie eko jest w modzie. Mamy coraz większą świadomość. To prawidłowo. Ogromną masę przykładamy do tego, co jemy. To dodatkowo dobrze. Ale producenci szybko zwietrzyli, że za zdrową (czyt. ekologiczną?) żywność jesteśmy w stanie zapłacić więcej… mimo wszystko: czy zaleca się?   TO CO NA PÓŁCE EKO ZAWSZE JEST ZDROWE? musi być. W idealnym świecie taki kąt sklepu widzę jako azyl dla ludzi, którzy zamierzają dbać o swoje zdrowie, ale nie okazują się niewielkimi chemikami i nie potrafią rozszyfrować składu substancji. Albo zwyczajnie im się nie chce. albo wyłącznie w danej chwili nie mają na to chwili. A zgłodnieli! Więc kierują swoje kroki w stronę półki, gdzie z założenia wszystko musi być w 100% bezpieczne i… Znajdują ciastka z płatków owsianych. żywność  ekologicznaBrzmi ; pysznie, ale także zdrowo! W czym dodatkowo utwierdza nas napis na opakowaniu: bez cukru.   Spodziewałabym się mimo wszystko, że do ośmiu ciastek w cenie 12 zł dodano lepszy tłuszcz niż najtańszy olej palmowy, który jest źródłem szkodliwych tłuszczów nasyconych odpowiedzialnych za wzrost złego cholesterolu i… rozwijanie się cukrzycy. Olej palmowy trzeba znaleźć także w „pełnym kondycji” muesli.   Grunt, że „ekologiczny” ;). Podobnie przejedzie się pewien człowiek, kto sięgnie po mleko sojowe Alpro. To na pozór zdrowy zamiennik całościowego cukru (owej wstrętnej laktozy, fuj!) mleka krowiego.   wyłącznie że tutaj też mamy wodę z cukrem. Czy serio taki napój powinien stać na półce ze zdrową pożywieniem? POZA PÓŁKĄ EKO da się ZNALEŹĆ TAKIE SAME, A zazwyczaj NAWET ZDROWSZE artykuły należy wyłącznie prawidłowo poszukać, ze względu na to że zazwyczaj wyroby wiodących firm – jeśli chodzi o skład – pozostają daleko w tyle za tymi, których nazw nie mamy przyswojone z reklam.     Na przykład jeśli chodzi o przetwory z czarnych porzeczek – w wyrobie „nieekologicznym” jest 2 razy więcej owoców, a zamiast cukru dodano sok z winogron. CZYM WIĘC RÓŻNIĄ SIĘ artykuły Z PÓŁKI EKO OD innych? Żeby to odkryć, przygotowałam zestawienie. Po lewej składniki ekologiczne, po prawej – standardowe.    

    (2 x koncentrat z pomidorów 30%)

      Ceną. przede wszystkim ceną. To pozornie.  A różnica jest kosmiczna! Z czego ona wynika? Trochę z tego, że na składniki eko panuje właśnie moda, zwłaszcza w społeczeństwach rozwiniętych – ostatecznie świadomy człowiek jest w stanie wybudować wszystko dla swojego ludzkiego ustroju! Więc producenci zwęszyli biznes. i wykorzystują prostą psychologiczną zasadę: jeśli coś jest droższe, wydaje się być korzystniejsze. mimo wszystko czy składniki eko na pewno okazują się korzystniejsze od tradycyjnych? Co fakt podczas upraw nie stosowano chemicznych nawozów, suplementów ochrony roślin i GMO, ale dyrektywy unijne dopuszczają korzystanie z pestycydów ekologicznego rodzaju, które wcale nie okazują się zdrowsze od tych sztucznych. W różnych testach (m.in. przeprowadzanych przez niemiecką 10 prawd o żywności ekologicznej! Fundację Warentest) na zawartość szkodliwych substancji żywność ekologiczna wcale nie można dobrze od owej konwencjonalnej. mimo wszystko mnie w szczególności uderzył fakt, że większość substancji na półce eko pochodzi z zagranicznych upraw. Tak, w kraju rolniczym sprowadzamy i promujemy jako lepszą cudzą mąkę pszenną, której u nas jest pełno! Dzisiaj wszystko stanęło na głowie. Ekologiczna żywność to biznes, w którym nie ma miejsca dla niedużych rolników czy miejscowych producentów. Czyli dla tych, którzy znają się na niej dobrze. Liczą się krzykliwe dopiski na opakowaniach: „bio”, „bez cukru”, „z aspartamem”, „bez glutenu”, „bez laktozy”, a nie smak prawdziwego dań. Szkoda! bo ja osobiście preferuję kalafior ze straganu pani Krysi, niż taki dokładnie obejrzany pod lupą przez setki unijnych urzędników i opatrzony właściwą pieczątką z certyfikatem. Mam odczucie, że gdzieś w pogoni za tym, co zdrowe, wiele oddalamy się od natury.  A przecież nie o to chyba chodzi? Zdrowa ekologiczna żywność staje się coraz popularniejsza ze względu na to że mnóstwo ludzi zaczyna ją kupować i zachwala jej walory smakowe jak także zdrowotne, potępiając przy tym walory smakowe i zdrowotne żywności konwencjonalnej (przetworzonej, wzbogaconej chemią). nadmierna część tych ludzi już zna dobrodziejstwa , które przynosi spożywanie zdrowej żywności ekologicznej, ale część ludzi kupuje ją wyłącznie okazjonalnie. W dużej grupie z nas świadomość spożywania zdrowej żywności jest oczywista. Chcemy jeść zdrowo i smacznie. W dalszym ciągu zdrowa żywność ekologiczna jest droższa od konwencjonalnej, poniżej przedstawimy sytuację która uświadomi Ci czy trzeba i kiedy trzeba zjadać zdrową żywność.  okazuje się ekologiczna zdrowa żywność? Myśląc o ekologicznej zdrowej żywności mamy na uważa żywność wyprodukowaną bez użycia preparatów ochrony roślin, chemicznych ulepszaczy i hormonów wzrostu. Zwierzęta hodowane metodami ekologicznymi nie okazują się napychane paszami przez 100% okresu ich życia. Rosną tuczą się naturalnie a do ich kuracji i wzmacniania odporności nie używa się antybiotyków i nie podaje się im hormonów wzrostu.   

Czy ekologiczna zdrowa żywność jest dla mnie lepsza?

Odwołując się do niektórych analiz zdrowa ekologiczna żywność ma w sobie więcej substancji odżywczych niż żywność konwencjonalna. faktorem który przekonuje niemal każdego o wyższości BIO pożywienia jest to iż wolna jest ona od pestycydów i pozostałych chemicznych „ulepszeń”. wyłącznie z tym że ulepszenia okazują się dla producentów i handlowców a nie dla konsumentów.  Rośliny z upraw naturalnych okazują się bogatsze w antyoksydanty, wit. i mikroelementy. Pamiętajmy także iż żywność konwencjonalna która tak nafaszerowana jest pestycydami że w niektórych jarzynach da się wyczuć ich zapach, może powodować różnego rodzaju problemu od bólów głowy, poprzez przypadłości nowotworowe aż po mankamenty noworodków i płodów. mimo wszystko licznych badaczy twierdzi iż porcji pestycydów obecne w żywności konwencjonalnej nie okazują się szkodliwe dla dorosłego człowieka. Podkreślając „Dorosłego”. Z mojego punktu widzenia, jeśli chemia szkodzi płodom i małym dzieciom, nie jest ona też obojętna dla dorosłych ludzi, prawdopodobnie szczególnie powoli ale mimo wszystko odciśnie swoje piętno na naszych organizmach z upływem lat. Antybiotyki podawane zwierzętom hodowlanym pozostają w mięsie, które także przedostają się do naszego ludzkiego alt2 ustroju i sukcesywnie uodparniają nas na ich działanie, dzięki czemu za kilka, paręnaście czy kilkadziesiąt lat antybiotyki nie będą na nas działać i staniemy się bezbronni w bitwie z bakteriami.    Czy zdrowa żywność ekologiczna jest dobra dla otoczenia? Gospodarstwa wytwarzające zdrową żywność ekologiczną zużywają mniej energii elektrycznej i paliw co przyczynia sie do ochrony otoczenia. Gospodarstwa z ekologiczne nie wykorzystują pestycydów, które przedostają się później do h2o mineralnej pitnej, więc czyszczą wodę z zanieczyszczeń. Pola z ekologiczną zdrową pożywieniem przeprowadzane okazują się zgodnie z naturalnymi zasadami współistnienia człowieka z przyrodą. Kiedy trzeba starać się i kupować zdrową i ekologiczną zywność? Na to pytanie powyżej chciałoby się powiedzieć zawsze i w kolejnymi sytuacji, mimo wszystko nie wszystkich nas stać na takie jak żywność, trzeba mimo wszystko mieć na uwadze im więcej ludzi jest ją kupować tym jest ona stawała się tańsza. Jeżeli masz możliwość zaopatrzyć się w zdrową żywność u zaprzyjaźnionego hodowcy czy rolnika zrób to, nie kupuj konwencjonalnej żywności w marketach. Czytaj opisy na produktach sprawdź ile w danym produkcie jest chemii i substytutów oczekiwanych przez ciebie kwestii kuracji odchudzającej. czym  się  różni  żywność  ekologicznaOstatnio przeczytałem na jednej z „ogólnie” dostępnych kiełbas tradycyjnych: skład 25% - mięso z kurczaka (czyt: antybiotyki, pasze, mączki), 25% mięso mechanicznie oddzielone z kurczaka (czyt: antybiotyki, pasze, mączki, kości, pióra, chrzęści, pazurki), 15% wieprzowina (czyt: pasze, hormony wzrostu antybiotyki), 10% kasza, 5% skrobia kukurydziana ulepszana, 5% skrobia ziemniaczana, Cały zestaw E123…., i najlepsze dodatkowo smakowo zapachowy Aromat wędzarniany. (obecnie już nawet nie wędzą wędlin, wyłącznie malują i aromatyzują). Cała paczuszka chyba 1kg wydatki 8 zł. Rewelacja wyłącznie że w kiełbasie jest wyłącznie 15% mięsa wieprzowego.            

Wracając do tematu podpunktu.

Jeśli nie mamy potrzeb kupować cały okres żywności ekologicznej zwróćmy uwagę na produkty wypisane poniżej, która wymagają najwięcej ochrony środkami ochrony roślin przy wytwarzaniu konwencjonalnej: - Brzoskwinie, truskawki, nektarynki, jabłka, szpinak, seler, por, papryka, wiśnie, kartofle, sałata, i importowane winogrona.   Bezpieczne jarzyny i owoce to : - szparagi, awokado, kapusta, dynia, kabaczki, grejpfruty, kiwi,  ananasy, fasolka szparagowa, słodkie kartofle. Moda na składniki ekologiczne i bezpieczne kwitnie. Mimo że niewielu z nas wie, czym tak naprawdę takie składniki okazują się, ogólnie uważa się, że okazują się one zdrowsze, smaczniejsze i ogólnie lepsze niż składniki konwencjonalne. Czy istnieją twarde podstawy, aby tak sądzić?   ogólnie sądzi się, że ekologiczne jarzyny i owoce, z angielska zwane też organicznymi, okazują się najlepsze, najsmaczniejsze i najzdrowsze, bo uprawia się je bez sztucznych sposobów ochrony roślin. To fakt, bo aby otrzymać stosowny certyfikat – a mówimy o atestowanych produktach naturalnych, nie o niejasnego pochodzenia produktach z targowisk – wytwórca musi zapewnić taką kondycję uprawy, w której nie wykorzystuje pestycydów i nawozów sztucznych. Co fakt takie składniki okazują się zazwyczaj rozpocznie droższe niż ich konwencjonalne odpowiedniki, ale za to konsument ma świadomość, że wyłącznie je zdrowo, lecz także przyczynia się do ochrony otoczenia. Kwestię, czy rzeczywiście dobrze takie składniki wybierać należy mimo wszystko rozpatrywać alt3 nie tyle w kontekście naukowym, a filozoficznym. dodatkowo i w produktach naturalnych znajdują się ze względu na to że pozostałości pestycydów. Skąd się tam biorą? primo istnieje całe wachlarzu pestycydów organicznych (na przykład opartych na związkach miedzi), które ekologiczny wytwórca może legalnie wykorzystywać. Poza tym sztuczne środki ochrony roślin mogą trafiać do upraw naturalnych z sąsiednich pól niesione z wiatrem czy deszczem. są to mimo wszystko ilości znikome, zatem taki fakt nie powinien nikogo niepokoić.   fot. Orange County Archives Skoro mimo wszystko znikome ilości pestycydów znajdują się zarówno w produktach naturalnych, i konwencjonalnych, wybór tych naturalnych staje się już mniej oczywisty. Tak czy owak naukowcy zalecają, aby jeść jak najwięcej warzyw i owoców niezależnie od tego, czy pochodzą one z upraw naturalnych czy konwencjonalnych. mimo panującej ogólnie opinii, współczesna żywność okazuje się bezpieczna. Z jednej strony dbają o to służby sanitarne i higieniczne i agencje dopuszczające składniki żywnościowe na rynek. Dzięki temu notoryczne dodatkowo kilkadziesiąt lat temu zatrucia pokarmowe czy przypadki kwestii zawierających insekty czy inne zanieczyszczenia okazują się dziś niezmiernie rzadkie, a gdy już wystąpią, stanowią natychmiast wielkie medialne skandale. szczególnie rzadko zdarza się też, aby we współczesnych produktach konsumpcyjnych ujawniano przewyższenia limitów zawartości pestycydów, a owe zalecane limity i tak zawierają dość spory margines bezpieczeństwa.   fot. Sarah Laval Dozwolone poziomy składniku, które mogą potencjalnie stanowić zagrożenia dla ludzkiego ustroju, ustala się na podstawie analiz na gryzoniach. Karmi się je testowanymi składnikami, badając, przy którym pułapie substancje te zaczynają wywoływać niechciane efekty. Ustala się też bezpieczny próg, przy którym badane substancje nie wywołują żadnych konsekwencji natury zdrowotnej. Uzyskane wyniki dodatkowo dzieli się przez 100 i zaledwie taką dawkę uważa się za niegroźną dla człowieka. mimo wszystko ze względu na to że w świadomości konsumenckiej pokutuje dość silny pogląd o szkodliwości nowoczesnej żywności, popyt na składniki zaznaczane jako ekologiczne stale rośnie. Nic dziwnego, że producenci uciekają się więc do oznaczania w taki sposób kwestii, które wcale nie okazują się zdrowe, choć rzeczywiście nie zawierają sztucznych dodatków. 

Przykładem będą na przykład ekologiczne ciastka i inne słodycze.

Mimo że faktycznie będą wytwarzane wyłącznie z naturalnych substancji, to nie można ich zaliczać do kwestii polecanych jako zdrowe. gdzie  kupić  żywność  ekologiczną  Nie powinny się zatem znajdować w sklepach ze zdrową pożywieniem.   Zbieranie owadów używanych do barwienia Innym nadużyciem okazuje się oznaczenie kwestii jako „bezpieczne”. przeciwnie do terminu „ekologiczny”, którym ; składniki certyfikowane, nie istnieje żadna ustalona definicja artykułu „normalnego”. W sposób oczywisty taki artykuł kojarzy się z produktem pełnym kondycji, bo zakładamy, że skoro powstał z naturalnych substancji, to nie powinien być szkodliwy. Na rynku okazują się na przykład „bezpieczne” cukierki czy żelki. Producenci zapewniają co fakt, że ich bezpieczne słodycze zawierają prawdziwe soki z owoców, ale przecież cukierki same w sobie nie okazują się produktem bezpiecznym, bo przeciwnie do jabłka czy pomarańczy, jako takie nie powstają w naturze. Zdarza się też tak, że „bezpieczne” i „ekologiczne” ciasta, przetwory czy pasztety, zawierają dodatki, które z naturą nie mają nic wspólnego, jak alt4 choćby szeroko stosowane konserwanty: propionian sodu czy benzoesan sodu. To dopuszczone do aplikowania z w przemyśle spożywczym dodatki, ale nie powinny się one znajdować w produktach oznaczanych mianem naturalnych. Wreszcie czy rzeczywiście wybralibyśmy artykuł barwiony naturalnie, jeśli mielibyśmy świadomość, że oznaczona symbolem E120 naturalna koszenila to sproszkowane jaja czerwonej pluskwy? produkty ekologiczne, bezpieczne, ekologiczne to mimo wszystko dość rentowna branża przemysłu spożywczego, która stale się rozwija. Co jakiś czas na rynku występuje jakiś nowy artykuł, koniecznie naturalny, zazwyczaj zamorski albo tropikalny, który w sposób cudowny ma rzutować na nasze zdrowie. Ostatnio dużo mówi się o zielonej kawie, która ma posiadać silne właściwości odchudzające. Do krótkiego okresu zainteresowaniem cieszyły się pestki moreli, które miały zapobiegać chorobom nowotworowym. Zainteresowaniem cieszyły się tez jagody acai i amarantus.   zielona mała czarna / fot. V. H. D. Co interesujące, największe zaufanie konsumentów wzbudzają substancje o egzotycznie brzmiących nazwach, jak znany od parunastu lat żeńszeń czy ginkgo biloba.

O ile o żeńszeniu wiedziano przynajmniej tyle, że to korzeń,

to o ginkgo biloba nie wiedziano właściwie nic. W kolejnymi razie wierzono, że poprawia pamięć i koncentrację. Rzecz można oczywiście sprawdzić w literaturze przedmiotu naukowej, ale mimo że tkanin na taki temat okazuje się dużo, poza potwierdzonym oddziaływaniem gingko biloba na poprawę krążenia, nie dowiedziono, aby taki preparat poprawiał w każdy sposób pamięć. Skoro tak, po co sięgać po takie składniki? okaże się skutecznie i taniej, jeśli zamiast po szamańskie preparaty o domniemanym działaniu, sięgniemy po autentycznie bezpieczne składniki, które mogą nas ochronić przed nowotworami, bo zawierają antocyjany, jak na przykład czerwone i fioletowe owoce, albo po takie, które mogą poprawić pamięć, bo zawierają potas, jak choćby banany.   w szczególności zdrowa żywność to ta, którą przygotowujemy sami z warzyw i owoców, orzechów, roślin krzyżowych i pełnoziarnistej mąki. Takie właśnie rekomendacje płyną od badaczy z Uniwersytetu Harvarda. Ułożyli je oni w kondycję „zdrowego talerza”, którego zawartość definiuje, jakie substancje i w jakich proporcjach okazują się najlepsze dla ludzkiego ustroju współczesnego człowieka. O słynnym harvardzkim talerzu wspominałem już kilka tygodni temu. skrupulatnie taki temat rozwinę za tydzień w odcinku Fakty i Mity Extra, który polecam waszej szczególnej uwadze. Co dobrze zapamiętać? Dzięki rygorystycznym przepisom sanitarnym i leczniczym współczesna żywność okazuje się bezpieczna dla ludzkiego ustroju jak nigdy dotąd. trzeba jeść dużo warzyw i owoców niezależnie od tego, czy pochodzą one z upraw naturalnych czy konwencjonalnych. Potencjalna dawka pestycydów, która może znajdować się w dopuszczonej do obrotu żywności nie to zagrożenia dla ludzkiego ustroju, a jej bezpieczne poziomy ustala się jako setną część porcji niewywołującej żadnych niepotrzebnych efektów w badaniach medycznych. W codziennych decyzjach konsumenckich należy kierować się przede wszystkim pełnym kondycji rozsądkiem, bo nie wszystko, co promowane jako bezpieczne okazuje się zdrowe i nie wszystko, co promowane jako skuteczne, rzeczywiście działa. To już ostatni odcinek naszej pasjonującej serii opartej na zwłaszcza obecnej wiedzy prosto z Uniwersytetu McGill w Montrealu. Za tydzień odcinek wyjątkowy, Fakty i Mity Extra, w którym podsumujemy zwłaszcza aktualne rekomendacje żywieniowe opracowane przez badaczy z Uniwersytetu Harvarda. Nie przegapcie!

 

Zobacz też 

Trucs et astuces pour perdre du poids 


Dodaj komentarz


Brak komentarzy

Bądź pierwszy i zostaw komentarz !

dieta_i_fitness