Czym jest freeganizm? Hit czy kit?

Czym jest freeganizm? Hit czy kit?

Redakcja

2017-07-18

brak komentarzy

Uginające się pod naporem kwestii kuracji odchudzającej półki sklepowe, to mocna pokusa. Tak mocna, że zazwyczaj nie potrafimy się opanować i dołożyć do koszyka kolejnego jogurtu, soku, ciastek. Statystyki mówią, że dla sklepach konsumpcyjnych, Polak to wyjątkowo wdzięczny klient. co roku marnuje się u nas ok. 9 mln ton żywności, z czego 2 mln ton to nasza sprawka. 40 proc. z nas przyznaje się do tego, że żywność ląduje w śmietniku. zazwyczaj nie nadążamy ze zjedzeniem wędlin, pieczywa i owoców. Takich liczb, które dają do myślenia, okazuje się rozpocznie więcej. uznaje się, że w skali całego świata co roku na straty idzie ok 33 proc. wytworzonej żywności, a gdyby Europa nie marnowała posiłków, da się każdego roku nakarmić 200 mln ludzi. Śmietnik – biznes, sposób na nieposkromiony apetyt, światopogląd Jak wygląda szukaniefreeganizm posiłków po śmietnikach? W arkana takiej Akceptacja  Marion pochodzi ze usa – z nowoczesnego Jorku. - Nie mogłam patrzeć na wiadomości o umierających z głodu ludziach, a następnie obserwować jak mnóstwo ton żywności co roku wyrzuca nasze społeczeństwo. i uwierz mi nie okazują się to produkty z niższej półki, przeterminowane, zepsute etc.

To,co znajduję w kontenerach nowoczesnego Jorku to hermetycznie zapakowane produkty o długich terminach ważności.

Szparagi, sushi, Freeganizm – jedzenie ze śmietników sposobem na życie? dżemy, marmolady, miody... Osobiście przenigdy nie zachorowałam po spożyciu czegokolwiek z kontenera, zwłaszcza ze względu na fakt, że producenci izolują żywność od rzeczywistych zanieczyszczeń. Dodatkowo, zawsze sprawdzam czy zestaw dań nie jest zepsute i zawsze dokładnie myję  wodą z mydłem, aby być niegroźną. Jeśli znajduję mięso oddaję je moim przyjaciołom albo osobom potrzebującym. osobiście nie jem mięsa – zwiększa zakres. Chodzi o powściągliwość, a nie o to aby konsumować wszystko wyłącznie dlatego, że jest dostępne. Mam czworo najmłodszych, męża – wszyscy jesteśmy freeganami. Kiedy znajomi dowiedzieli się o filozofii, według której żyjemy – rzeczywiście byli zaskoczeni, ale nie oceniają nas – raczej wspierają, a także często podziwiają, że potrafimy żyć zwanych zwanych inaczej niż wszyscy. Głównym kłopotami naszego życia okazują się stereotypy, często osoby, które nie wiedzą o nas nic twierdzą, że wszyscy freeganie okazują się niewykształconymi, bezdomnymi hipisami. Posiadam tytuł doktora, wykładam na uniwersytecie, mój chłopak także. Wychowujemy nasze najmłodszych w uczuciach, żyjemy zgodnie z naszymi przekonaniami,  w trosce o świat i o to w którym kierunku zmierza nasze społeczeństwo. To jest nasza życiowa misja. Co roku za granicą wyrzucane okazują się miliardy ton posiłków. knajpy bez wyrzutów sumienia wyrzucają to czego nie udało im się odsprzedać, ale wyłącznie. Według alt2 danych Federacji Polskich Banków Żywności zwykle zestaw dań wyrzucają osoby mieszkające i pracujące w wielkich miastach. zazwyczaj w taki sposób marnowane jest pieczywo, wędliny, jarzyny i owoce. Freeganie starają się te statystyki minimalizować, często „dogadują się” z restauracjami czy barami błyskawicznej obsługi, a zestaw dań, które przedostają rozdają między sobą i przekazują najbardziej potrzebującym, bo sami zwykle na niedobór preparatów finansowych nie narzekają.

  Kawior na śmietniku - Jaka jest najbardziej ekskluzywna żywność, którą znalazłaś na śmietniku? – pytam następnej freeganki, tym razem pochodzącej z Barcelony 30-letniej Ludres. - Trufle – jest odpowiedzialna. ktoś dawniej wyrzucił do śmietnika torebkę białych trufli, mówię serio!  freefanizm  warszawa Były ogromne, a ja doskonale wiedziałam czym jest. Nie wiem i stale nie rozumiem co ludzie, którzy wyrzucają dobre, kosztowne produkty żywnościowe mają w głowach. Ale trufle to nie wszystko co znajduję razem z przyjaciółmi – truskawki, puszki z tuńczykiem, melony, jarzyny, pieczywo, kanapki, sałatki, sery – to wszystko możesz znaleźć w śmietnikach Barcelony. Nie konsumujemy brudnych, przeterminowanych czynników. Dlaczego przeszłam na freeganizm? dawniej, podczas  podróży po Europie zobaczyłam jak jeden z turystów z własnej zespoły wyrzuca do śmietnika kanapkę, a jakaś bezdomna osoba podbiega do niego, wyjmuje ją szybko i zjada jakby alt3 jadła najsmaczniejsze danie na całym świecie.

Ścisnęło mnie za serce i powiedziałam dosyć. Coś się we mnie zmodyfikowało.

Nie jadłam nic cały tydzień. Siedziałam na forach on-line i szukałam informacji na temat tego jak trzeba udzielić pomocy głodującym osobom, wtedy natrafiłam poprzez przypadek na forum freegan. Wiem, że osobiście raczej nic nie zdziałam, ale musimy zmienić myślenie społeczeństwa, musimy coś wybudować, bo świat idzie w złym kierunku. Mocno wierzę, że dawniej okaże się nas więcej, może nie jutro, za rok czy za 2, ale wkrótce to się odmieni i wiele ludzi będzie dostrzegać zgubny wpływ konsumeryzmu. Moi rodzice pogodzili się z moim sposobem na życie. Prowadzimy z moim narzeczonym sklep z książkami. Nie jesteśmy biedni, moi pozostali znajomi freeganie także nie okazują się. Nie wiem czy wiesz, ale studentka akademii sztuk pięknych stworzyła najdogodniejszy przewodnik dla freegan po Barcelonie, szkoda że nie ma takich w każdym mieście Europy, ale mamy swoje sposoby na radzenie sobie podczas pobytu w pozostałych krajach – zawsze przed podróżą staramy się skontaktować z freeganami z kraju do którego właśnie się wybieramy, oni zawsze nam pomagają – zdziwiłabyś się jak jest nas mnóstwo w Europie. Czy moje najmłodszych także wychowam w idei freeganizmu?

Oczwyiście - Laudres zwiększa zakres bez alt4 zastanowienia. 

  poprzez klika lat zdobywali zestaw dań w taki sposób i praktycznie nic poza tym już nie musieli dokupywać,jedzenie  ze  śmietnika poza pieczywem czy herbatą. Gdy wyjeżdżali z Krakowa, kontakt do restauracji przekazali przyjaciołom. Tort czekoladowy ze śmietnika Podróżnik i bloger Łukasz wytłumaczył własnym czytelnikom jak bywa, podróżując po różnych krajach, przeżyć za niewielką kwotę. Jego pierwsze praktyki z freeganizmem miały miejsce, o dziwo nie w bogatym kraju, a w Kirgistanie, kiedy to opóźniający się przelew od redakcji pozostawił go ze syndromem konta wynoszącym… 15 groszy. - Udałem się na największy bazar w Biszkeku w porze, gdy był już zamykany i, ku swojej radości, znalazłem masę niesprzedanych poprzez handlarzy owoców i warzyw. Nawet w stosunkowo biednym kraju zestaw dań bywa marnowane. Tym, co pozostało po całym dniu, trzeba jest nakarmić kilkadziesiąt ludzi. Od tamtej pory zdarzało mi się okazjonalnie praktykować taki sposób spożywania. dziś mimo wszystko przestał on być wyjątkiem, a okazał się regułą – pisze. Długo nosił się z zamiarem opisania tego praktyki własnym czytelnikom z obawy, że z obrzydzeniem zamkną stronę jego bloga i już więcej tam nie wrócą. No bo jak trzeba jeść zestaw dań wygrzebane ze śmietnika?    

 

Zobacz też 

Opaski winylowe


Dodaj komentarz


Brak komentarzy

Bądź pierwszy i zostaw komentarz !

dieta_i_fitness