Jak przygotować się do jazdy na rowerze zimą?. To musisz wiedzieć!

Jak przygotować się do jazdy na rowerze zimą?. To musisz wiedzieć!

Redakcja

2017-08-09

brak komentarzy

Dla mnóstwo jazda na rowerze okazuje się tylko sezonową formą rekreacji fizycznej. zimowa  jazda  na  rowerze

Gdy spada temperatura i pojawiają się pierwsze opady śniegu mnóstwo chowa swój rower do piwnicy, ze względu na to że uważają, że okazuje się za chłód, za mokro, za ślisko… Rowerzyści boją się o swoje zdrowie i o etap własnego roweru. grypy, upadki, rdza na rowerze o to zimą prościej, mimo wszystko możemy siebie i swój rower przed tym ochronić. należy odpowiednio się nałożyć (o tym w innym artykule) i przygotować swój rower. Przygotowanie roweru na zimę ; łączyć się z wielkimi zmianami w osprzęcie, ale mimo wszystko trzeba coś zmodyfikować. OPONY Zimą warunki się zmieniają, nawierzchnia zazwyczaj okazuje się mokra, oblodzona lub zaśnieżona. szczególnie istotne okazuje się zatem aby odpowiednio dostosować do niej opony. Jeżeli zimą jeździmy głównymi asfaltowymi ścieżkami, które są systematycznie odśnieżane wcale nie musimy zmieniać opon. Możemy jeździć na tych samych oponach co latem. mimo wszystko, jak co roku, zima zaskakuje drogowców i dla własnego bezpieczeństwa zaleca się okazuje się zmodyfikować opony na takie, które zimą sprawdzą się dobrze. Opony terenowe z wysokim i rzadkim bieżnikiem wydają się być najlepsze. Może nie są tak prędkie na asfalcie jak chociazby semislicki, ale zdecydowanie poprawiają przyczepność. Jeśli zimą jeździsz w miejscach, gdzie nawierzchnią okazuje się lód lub ubity śnieg dobrze przyjąć opony zimowe z kolcami. Kolce poprawiają przyczepność w trudnych warunkach, ale gdy wyjedziemy na asfalt szybciej się ścierają i ich zalety tych drogich opon nie są wykorzystywane. świetnym środkiem na poprawę przyczepności okazuje się też zmniejszenie ciśnienia w oponach. Gdy opona okazuje się mniej napompowana okazuje się nadmierna powierzchnia styku, przez co rower dobrze trzyma się drogi. BŁOTNIKI Podstawa! Po prostu trzeba je zamontować w rowerze na zimę na oba koła. Woda, błoto, śnieg, sól – to wszystko podczas jazdy okazuje się przenoszone z nawierzchni drogi, Jazda na rowerze zimą - jak się do niej przygotować? przez opony na nas. Błotniki nas przed tym ochronią, dzięki nim mamy większe perspektywy na „czyste” dojechanie do zamierzenia. Pamiętaj, że dzięki błotnikom jedzie się też dobrze jedynie nam, ; rowerzyście za nami. HAMULCE Oblodzone obręcze kół zmniejszają skuteczność zahamowania. Podczas jazdy w śniegu, na obręczach zamarza woda prowadząc do lód, dlatego powinniśmy usuwać ręcznie jego zbyt wielka ilość lub częściej hamować, w zamierzenia rozpuszczenia lodu przez tarcie klocków hamulcowych. poprzez to, oraz przez zabrudzenia piaskiem i solą hamulce zużywają się zimą szybciej, dlatego częściej powinniśmy sprawdzać ich etap. OŚWIETLENIE Wszyscy wiemy, że zimą dni są krótsze i szybciej zapada zmrok, wszyscy wiemy również, że wycieczki potrafią się przedłużać. Albo jakaś awaria albo nieplanowane przedłużenie odległości, ze względu na to że mamy przecież jeszcze dużo energii, dlatego koniecznie trzeba posiadać ze sobą sprawne oświetlenie. opłacalne jest również zabrać zapasowy zestaw baterii, ze względu na to że niska temperatura skraca ich żywotność. KONSERWACJA PO JEŹDZIE Woda i sól wpływa destrukcyjnie na nasz rower, dlatego po każdym wyjeździe powinniśmy go dokładnie przepłukać ciepłą wodą i zostawić do wyschnięcia w suchym i ciepłym pomieszczeniu. Gdy wyschnie trzeba nasmarować wszystkie ruchome partie gęstym olejem, który okaże się bardziej odporny na wymycie przez wodę. szczególnie istotne okazuje się czyszczenie łańcucha, przemycie ciepłą wodą może nie wystarczyć, dlatego zaleca się wymyć go w nafcie lub benzynie ekstrakcyjnej, a po wyschnięciu prawidłowo nasmarować. Pamiętajmy też, żeby zimą garażować nasz rower w pomieszczeniu, gdzie okazuje się sucho i ciepło. Balkon zdecydowanie odpada, ze względu na to że na wiosnę można go nie poznać. moment rowerowy dobiega końca, dni stają się coraz krótsze, a słupek rtęci na termometrze z wielkim trudem sięga wyższych produkty na skali.czy  jeźdzć  rowerem  zimą

Czy krótsze i chłodniejsze dni mają sugerować, że mamy odstawić nasze rowery do piwnicy albo garażu?

dawniej usłyszałem opinię, że nie ma złej  pogody alt2 na rower, jedynie ciuchy będą nieodpowiednie do danej temp.. Osoby czekające na autobus albo wracające pieszo z obowiązkach czy szkoły mieszkania również doświadczają niższe temp.. zwolennicy jednośladów wcale nie muszą rezygnować z satysfakcji poruszania się na rowerze nawet w te mniej zachęcające do jazdy dni. Zatem jak powinniśmy się przygotować, aby jazda na rowerze zimą była przyjemna? Odzież rowerowa na zimę Dobór odpowiedniego ciuchy na rower na zimniejsze dni bywa niesamowicie istotną sprawą. Właściwe ubranie na rower zimą skutecznie ochroni nas przed chłodnym wiatrem i zagwarantuje  luksus podczas jazdy. Swoje przygotowania powinniśmy zacząć od zaopatrzenia się w bieliznę termoaktywną, która okaże się jednocześnie naszą początkową warstwą chroniącą. Bielizna termoaktywna ma za zadanie skutecznie odprowadzić zbyt wielka ilość pary wodnej i wilgoci z naszej naskórka. Ma to szczególne wartość kiedy na rowerze zamierzamy przebyć więcej kilometrów, dość się spocimy, a pot tymczasem zacznie stygnąć skutecznie obniżając temperaturę naszego ciała, co prowadzić okaże się do wychłodzenia organizmu. Przy zakupie bielizny opłacalne jest bywa wybrać takie modele, które na kolanach posiadają grubszą warstwę tkaniny chroniącą stawy przed zimnym wiatrem (będąc na Białorusi udało mi się “przeziębić” kolano, nic fajnego, dotarcie do sprawności fizycznej zajęło mi ponad tydzień). Następną warstwę musi stanowić bluza, również termoaktywna, dobrze odprowadzająca wilgoć z bielizny. Niektóre modele posiadają wszytą membranę z przodu, która okaże się ochraniać nas przed zimnym wiatrem. Na plecach taka bluza może być wykonana z cieńszego tkaniny, przez który wilgoć okaże się skutecznie odprowadzana. Jeśli chodzi o nogi, powinniśmy wybrać spodnie, które nie będą przepuszczać wiatru i będą posiadać wyższy stan po to, aby w sytuacji nachylenia dolna część pleców była dobrze zakryta, nie chcemy przecież żeby przewiało nasze nery prawda? nie mam ochoty tutaj sugerować danej firmy, mimo wszystko jeśli macie sprawdzone modele, które chcecie polecić innym zachęcam do opisywania ich w komentarzach (linki do sklepach możecie sobie darować ;)). Stopy u alt3 rowerzysty okazują się szczególnie narażone na oddziaływanie wiatru. Dobierając buty rowerowe na zimę powinniśmy pamiętać o tym, że będziemy potrzebowali nałożyć dodatkową parę skarpet. W przypadku kiedy nogi w butach będą ściśnięte zbyt mocno może pojawić się problem ze swobodnym przepływem krwi przez co okaże się nam o dużo zimniej. Wybierając rękawiczki na rower powinniśmy zwrócić uwagę na materiał z jakiego są wykonane. Dobre rękawice powinny składać się z dwóch warstw: pierwotna z nich musi posiadać rower  zimąwiatroodporną membranę, druga a musi skutecznie zatrzymywać ciepło przy naszych dłoniach. Może być wykonana np. z softshellu. więcej zaawansowane modele posiadają dodatkowo wkładki żelowe, które redukują drgania przenoszone z kierownicy na nadgarstki. Kiedy już wiemy jak nałożyć się na rower zimą opłacalne jest również odpowiednio przygotować rower do sezonu zimowego: Jak przygotować rower na zimę? początkową rzeczą jaka nadciąga do głowy gdy pomyślimy o jeździe zimą, ; na rowerze oraz samochodem, bywa wymiana opon. Osoby które mają nieco więcej grosza w portfelu mogą kupić zimowe opony  na rower.

Opony zimowe będą odrobinę szersze od letnich i posiadają specjalne metalowe ćwieki

Trucs et astuces pour perdre du poids 

(okazują się to tak zwane opony kolcowane), które polepszają przyczepność na lodzie i śniegu (w przypadku delikatnego śniegu i asfaltu nie odczujemy polepszenia). Innym środkiem na poprawienie przyczepności bywa zmniejszenie ciśnienia w oponach. Trzeba to zrobić z wyczuciem, ze względu na to że za słabo napompowane opony będą miały większy opór toczenia. Jeśli chodzi o łańcuch rowerowy, to potrzebuje on o dużo częstszej konserwacji i smarowania gęstymi zimowymi smarami, które okazują się bardziej odporne na oddziaływanie trudnych warunków atmosferycznych. Sól ma dość destrukcyjny wpływ na wszystkie podzespoły naszego roweru, dlatego po każdej przejażdżce (zwłaszcza w metropoliach) powinniśmy dokładnie opłukać rower ciepłą wodą i postawić go do wyschnięcia w pomieszczeniu w którym temperatura bywa dodatnia. szczególnie ważna rzeczą bywa również oświetlenie rowerowe, które o dużo częściej przydaje nam się aniżeli alt4 latem. Zmrok zapada szybko dlatego zawsze powinniśmy posiadać przy sobie lampki do roweru. Musimy pamiętać o tym, że niska temperatura skutecznie skraca żywotność baterii, dlatego też licznik rowerowy i lampki powinny być zdejmowane z roweru jeśli przechowujemy go w nieogrzewanym pomieszczeniu. świetnie przygotowany rower do jazdy zimą to gwarancja przedłużenia życia podzespołów i naszego bezpieczeństwa! Jeśli uznacie, że przytaczane powyżej wskazówki mogą okazać się niewystarczające do jazdy na rowerze zimą, zawsze da się pójść nieco dalej :): ch turystyków popularnej francuskiej marki (na zimę zdejmuję pedały-kliki, ponieważ mi ich szkoda) taka odzież służy mi zupełnie spokojnie przebyć na rowerze trasę 12,5 km przy temperaturze ok. -13 st. (testowane 4 stycznia rano). Poprzednia solidna zima zdarzyła się bodajże 4 dekady temu (?), wówczas rankami termometr spadał do dobrych -18 st., ja a dawałem radę przejechać ok. 5,5 km (cierpiały dłonie, ale 3 par rękawiczek nie założę — też dlatego, że brakowało okaże się chwytu na kierownicy); druga sprawa to przygotowanie roweru: uwielbiam opony Schwalbe Kojak (i nawet nie zmieniłem ich poprzedniej zimy), mimo wszystko w tym roku coś mnie tknęło — zdecydowałem się na Schwalbe Smart Sam w rozmiarze 26×2.25. ciężkie, pancerne, toczą się jak jakiś PzKpfw VI, ale mają pewną cechę idealną na zimę — grubaśną wkładkę anty-przebiciową (raz wydarzyło mi się zmieniać dętkę przy ok. -8 st., dziękuję, przenigdy więcej). Mitem okazuje się, że zimą na rowerze da się rady bez Rohloffa, to mimo wszystko zimą preferuję Finish Line Wet (zielony) — paskudnie się lepi, okazuje się dość brudny, ale całkiem nieźle odstrasza wilgoć i rudą. Oczywiście w partiach marca łańcuch i tak nadaje się do wyrzucenia (aczkolwiek mam ten luksus, że na mojego wielko-miejskiego singla zawsze zakładam jakiś zużyty łańcuch z innego roweru, przeto po naddanych 2 tys. kilometrów nie nadawałby się do niczego więcej jak złom); ieg we Wrocławiu pozostanie wyłącznie we wspomnieniach.


Dodaj komentarz


Brak komentarzy

Bądź pierwszy i zostaw komentarz !

dieta_i_fitness