Jak ćwiczyć bez siłowni? Sprawdzone triki!

Jak ćwiczyć bez siłowni? Sprawdzone triki!

Redakcja

2017-11-13

brak komentarzy

Nie oszukujmy się - tracenie wagi to proces, który ciągnie się, bo powinna pozostać jeżeli efektyćwiczenia  bez  siłowni

chcemy posiadać na stałe i nie stracić przy okazji ludzkiego ustroju. Niemniej jednak używając się do wskazówek trenera Jean-Claude'a Vacassina, trenera i założyciela sieci siłowni W10Performance, gwarancję, że zrzucisz wagę stosunkowo szybko posiadasz jak w banku. Vacassin to człowiek, który o sposobach na uzyskanie i utrzymanie zdrowego, wysportowanego ciała wie wszystko i ma spore doświadczenie. Jego rad zaleca się więc słuchać. 5 sposobów na sukces 1. Właściwa kombinacja Uzyskanie szczuplejszego ciała w czasie nieco krótszym niż przeciętnie okazuje się możliwe, oznajmił Vacassin w serwisie Women's Fitness. Kluczem do sukcesu trening  w  domuokazuje się przede wszystkim przeprowadzanie zarówno ćwiczeń kardio, oraz siłowego. Trening kardio, nazywany też wytrzymałościowym, to trening którego skutkiem okazuje się zwiększenie serca i lepsze dotlenienie człowieczego ustroju. To de facto postać ćwiczeń zaplanowanych na dłuższy moment i posiadających nas zmęczyć w nasileniu, jakiego potrzebujemy. Za trening kardio uważa się np. jazdę na rowerze, biegi czy spacer. Trening siłowy natomiast polega na ćwiczeniach z użyciem ciężarów lub wagi własnego ciała. pomatrening  bez  siłowniga on zdobyć dużą poprawę sprawności fizycznej całego układu mięśniowego i poprawienie siły względnej (tj. maksymalnej siły w aktu seksualnego do masy ciała). Tych suplementów nie weź na posiłki przedtreningowe - 01-04-201 Ciastka przed siłownią to kiepski pomysł. Ale czy lepszym okazuje się sałatka albo pełnoziarnista bułka z hummusem? Otóż niekoniecznie. Przedstawiamy siedem niewskazanych przed treningiem przekąsek, które tak poza tym okazują się całkiem zdrowe.czytaj dalej wykonywanie obu rodzajów ćwiczeń oddziałuje, ponieważ przyspieszają one redukcję ;, będącej w czasie ich wykonywania głównym źródłem energii człowieczego ustroju. 2. rób to, w czym NIE jesteś korzystny Nie wpadnij w pułapkę 5 sposobów na ćwiczenie bez sportu samozachwytu. To fantastycznie, że obecnie biegniesz poprzez godzinę, chociaż kilka miesięcy temu po 5 minutach na bieżni nogi odmawiały ci posłuszeństwa. Pamiętaj jednak, że skoro obecnie dane ćwiczenie lub ich sekwencja przychodzi Ci z mniejszym trudem, to dlatego, że polepszyła się kondycja, siła, wytrzymałość, a organizm... się przyzwyczaił. Czyli wykorzystuje mniej energii w postaci tłuszczu do obowiązków. - Jeżeli robisz się w czymś korzystny, zacznij robić coś, co okazuje się dla Ciebie niełatwe - podsuwała. Na przykład jeżeli obecnie bez kłopotu przebiegniesz na bieżni godzinę, postaraj się następnym razem poprzez godzinę biec po okolicznym lasku czy parku, gdzie zróżnicowanie terenu musi wyzwaniem, jakiego się Twoje ciało nie spodziewało. 3. Trenuj naprzemiennie Zdaniem Vacassina zaleca się trenować dając wycisk naprzemiennie raz wyższej 50 proc. ciała, a raz niższej. - Pomyśl nad połączeniem serii przysiadów z serią podciągnięć - sugerujetrener. Dzięki temu, jak zauważył, mięśnie jednej połowy będą miały minutę na odpoczynek, podczas gdy pracować będą te z drugiej połowy. Nie ćwicząc, starzejemy się sprawniej - 28-03-2016 Amerykańscy naukowcy postanowili zbadać funkcję ruchu w funkcjonowaniu człowieczego ustroju. analizy na grupie myszy wykazały, że aktywność fizyczna wpływa korzystnie na organizm i przeciwdziała starzeniu się.czytaj dalej 4. Zwiększaj sylwetkę nie zawartość W treningach siłowych nierzadko zetkniesz się z instrukcją, aby wykonać np. 10 powtórzeń z obciążeniem o wadze X. - mnóstwo osób nieprawidłowo uważa, że takim wyzwaniem okazuje się zwiększenie ilości powtórzeń z jednakowym obciążeniem z np. 10 do np. 25 - zauważył. - Tymczasem nie zawartość powtórzeń, a obciążenie, z jakim trenujemy, należy sukcesywnie zwiększać - zaznacza. 5. rób więcej w krótszym czasie Podkręcenie metabolizmu to niemalże gwarant sprawnego redukowania wagi. zaleca się więc podejmować się wykonywania takiego rodzaju ćwiczeń, który pobudzi możliwie jak najsilniejszą dawka mięśni, jednocześnie mobilizując alt2 do obowiązków serce i płuca w nasileniu wykraczającym poza standardowe kardio. - zrób prawidłowo 40 wypadów z obciążeniem a później 5 pompek i znowuż 40 wypadów i 5 pompek nie robiąc przerwy pomiędzy. wykonaj jak najwięcej takich cykli w 15 minut - zasugerował. wielokrotnie słyszeliśmy to pytanie: Jak wy to robicie, że mając małe dziecko oboje macie moment na trening? Odpowiedź okazuje się prosta – jak się chce, to zawsze znajdzie się jakiś sposób. Poniżej te, które nam się sprawdziły.   Trochę o tym, jakgodzimy pracę, dom, obowiązki rodzicielskie i treningi opowiedzieliśmy w wywiadzie, który przeprowadziła z nami Ola Radomska. Dziś więcej dokładnie w kilku punktach zbieram najfajniejsze sposoby. 1. Trenujemy na zmianę To chyba najłatwiejsze i w szczególności oczywiste metody. Staramy się układać plan treningowy tak, żeby aktywności nam się nie nakładały. Dzięki temu zawsze któreś z nas okazuje się z dzieckiem. i tak np. ja biegam poniedziałek-środa-piątek-niedziela, a arek wtorek-czwartek-sobota-niedziela. Nakładająca się niedziela nie okazuje się kłopotem, ponieważ okazuje się to dzień wolny, więc na spokojnie możemy pobiegać

jedno rano albo do południa, a drugie po południu albo wieczorem. Na urlopie, kiedy p

ojechaliśmy sami na obóz biegowy (dziękujemy dziadkom za taki wspaniały upominek!) cieszyliśmy się, że nareszcie będziemy mogli pobiegać razem. Okazało się, że to „razem” to tak na ćwiczenia rozgrzewające poprzez pierwsze 2 km. później dla Pawła moje tempo jest za wolne i nazbyt uciążliwe i leciał własnym do przodu, a ja dreptałam sobie swoje, więc de facto każdy trenował indywidualnie. Jedynym kolektywnym biegiem, kiedy trzymaliśmy w mirę równe tempo był zbieg ze Śnieżki, o którym arek pisał tutaj. 2. Wózek biegowy Kiedy dostaliśmy od Thule do przetestowania wózek biegowy wiele rzeczy się uprościło. Okazało się, że nie trzeba poczekać do wieczora aż dziecko zaśnie, żeby alt3 wyjść na trening, jedynie da się na niego iść zaraz po powrocie do domu. Zuzanna była zachwycona, że może iść z mamą „na trening”. i ja się cieszyłam, że dla niej to atrakcja, a ja nie muszę jej zostawiać. trucht z wózkiem okazało się zupełnie innym rodzajem ćwiczeniach. To przy wózku uświadomiłam sobie jak wiele w bieganiu dają ręce oraz jak mocno nimi pracuję, choć wcześniej nie zdawałam sobie z tego sprawy. Nie byłam w stanie biec trzymając wózek obiema rękami, chociaż jedna musiała pracować. Nie jest to niełatwe, bo przy wózku okazuje się najlepszy pasek, który zahacza się o nadgarstek, dzięki czemu wózek nie ucieknie, mimo to pracowałam tylko jedną ręką, więc co jakiś moment musiałam sobie te ręce zamieniać. Druga kwestia – biegając z wózkiem lepiej wybierać trasy z długimi prostymi, bo skręcanie nim w trakcie joggingu okazuje się dość niełatwe ze względu na nieskętne koła. okazują się one takie, dlatego, żeby podczas joggingu wózek nie ucziekał nam nan prawo i lewo oraz był stabilniejszy. Skręcanie wózkiem nie okazuje się to oczywiście pewną wielką filozofią, ale może wybić z rytmu joggingu. No oraz to, co w szczególności rozprasza, to 3,5-latek na pokładzie. Idąc na taki trening trzeba przyswoić, by zabrać jej coś do picia/jedzenia/odzież/zabawy… a oraz tak mimo całościowego ekwipunku w 50 proc. ćwiczeniach trzeba usłyszeć „mamo, siku”. Dlatego do biegania z wózkiem oraz dzieckiem sprawdzały nam się jedynie treningi trwające max godzinę, w wolnym czasie oraz bez akcentów rodzaju przyspieszenia, czy trucht z narastającą prędkością.myślę, że to super metody dla matek i ojców,

którzy biegają bez jakiegoś konkretnego planu, dla siebie, dla ludzkiego ustroju.

Choć podziwiam tych, biegających maratony z dzieckiem w wózku. athlonem na rower miałam najmniej momentu. Dlatego „treningi” na mojej Bisi robiłam niejako mimochodem alt4 – jeżdżąc na rowerze do obowiązków, czy zabierając Zuzię na wycieczki. Niestety ona do swojego roweru powinna dodatkowo trochę dorosnąć, choć kilka prób uczenia się jazdy podjęła, to na dłuższe wyprawy musimy poczekać do przyszłego roku. Dlatego też fotelik na rower okazał się fantastycznym rozwiązaniem. Niektórzy podśmiewywali się ze mnie, że na miejskim rowerze będę robić triathon, dla mnie okazało się to dobrym treningiem. No bo kiedy jeździsz na rowerze, który wymaga włożenia więcej siły, dla porównywalnego efektu (choć mam świadomość, że nigdy nim nie pojadę tak szybko jak szosówką), a do tego posiadasz dodatkowo 15 kg obciążenie, to później jak wsiądziesz na szosę podczas zawodów, to ciśniesz jak nigdy. Trochę jak scena z Rocky’ego, gdzie on trenował w piwnicy na starych workach w trakcie treningów, a jego rywal w nowoczesnej siłowni oraz z pełnym sprzętem. Lubię to bycie Rockym :) i to, że dzięki Zuzi taki trening okazuje się przygodą a nie treningiem.   Moja ulubiona postać ćwiczeń siłowych, to zabawy z Zuzanną. Tańczenie z nią na rękach wymaga oraz siły oraz zwinności. A najmocniejszy trening siłowy miałam z nią w Bieszczadach. Wchodziłyśmy na górę oraz poprzez większość trasy szła dzielnie na swoich nogach. Oczywiście wymagało to ode mnie doskonalenia swoich umiejętności negocjacyjnych, ale ważne, że szła. Bunt zaczął się na ostatnich 200 metrach, kiedy wyszłyśmy na połoninę oraz zaczęło silniej wiać. Cóż jest robić – wzięłam ją na barana oraz te ostatnie dwie nieskomplikowane maszerowałam z obciążeniem. maluszkowi tak się spodobało, że drogę w dół też przebyłyśmy w taki sposób (oszczędzając pewną godzinę). Co fakt moje łydki oraz uda znienawidziły mnie za te atrakcje, ale ja miałam poczucie, że dawno żaden trening tak mi nie dokopał, jak ta wycieczka. i to jest super fajne.


Dodaj komentarz


Brak komentarzy

Bądź pierwszy i zostaw komentarz !

dieta_i_fitness