Jak przestać jeść słodycze na stałe? Poznaj skuteczny sposób!

Jak przestać jeść słodycze na stałe? Poznaj skuteczny sposób!

Redakcja

2017-08-25

brak komentarzy

Gdyby ktoś kazał mi wymienić mojego najgorszego wroga, z moich ust padłoby jedynie jedno słowo:jak  ograniczyć  słodycze

słodycze. dawniej byłam od nich zupełnie zależna: bez kłopotu pochłaniałam jedną tabliczkę słodyczy dziennie, zapychałam się słodkimi wafelkami oraz wsuwałam tak niewyobrażalne tony cukru, że nie rozumiem, dlaczego dodatkowo nie zamieniłam się w cukierniczkę Wiecie, co bywa najgorsze w jedzeniu nadmiernej ilości słodyczy? (z wyjątkiem, oczywiście, kwestii natury zdrowotnej) Właśnie te wyrzuty sumienia po wszystkim. „Dlaczego to zjadłam?”, „nawet mi się nie chciało”, „żałuję…”. Obiecujemy sobie, że to ostatni raz oraz że następnym razem okazuje się już dobrze, po czym nadchodzi rano oraz wszystko zaczyna się od nowa. A my mamy podły humor, ponieważ czujemy się źle z tym, że znów nie udało nam się trzymać swoich postanowień. 2. Ustalenie limitu kalorii na słodycze Ale ustalenie dni, w których mogę jeść słodycze to za mało – bo przecież wtedy

mogłabym przez cały dzień zjadać ; słodkości!  jak  się  nie  obżerać

Dlatego określiłam też limit kaloryczny, który nie pozwalał Jak trwale ograniczyć słodycze? mi na pochłonięcie dwóch czekolad. U mnie były to słodyczy do 290 kalorii. To bywa np. spory Grzesiek albo 2,5 paska słodyczy.  Dzięki temu nie pochłaniałam spektakularnych ilości słodkiego, a jednocześnie byłam zadowolona z tego, że jem je w ogóle. 3. Wyznaczenie 60 minut zżerania słodyczy Naukowo rzecz ujmując, dobrze jeść słodycze rano, ale u mnie to wyglądało tak, że jak jadłam rano, to po południu znów mnie łapała ochota na coś całościowego cukru. Dlatego moja godzina spożywania słodyczy to była 17 lub 18. Wtedy siadałam, bez wyrzutów sumienia otwierałam szafkę ze słodyczami oraz oddawałam się zadowolenia. 4. Określenie limitu przesady Mimo limitu kalorycznego trzeba też ustalić coś, co musi dla nas limitem przesady. Staramy się go nie przekraczać. Dla mnie przesadą była cała tabliczka słodyczy oraz tego się trzymam dotychczas – czułam się po niej źle, było mi niedobrze, poza tym ta porcja słodyczy na raz na pewno nie bywa zdrowa ani korzystna dla człowieczego ustroju. Każdy ustala limit przesady wg własnego uznania. 5. Koniecznie NIESŁODKIE śniadanie dość ważny alt2 punkt. U mnie zawsze było tak, że gdy jadłam słodkie śniadanie, w ciągu dnia miałam cudowny apetyt na słodycze. Dlatego właśnie w Motywacyjnych Poniedziałkach (1, 2) nie widzicie już placków czy naleśników. One sprawiały, że mój organizm szalał, a ja zamieniałam się w słodyczowego potwora!  Jem kanapki albo słone potrawy oraz bywa spokój. Oczywiście, ta zasada nie dotyczy wszystkich – u mnie to tak oddziałuje. 6. Ruch Po wykonanym ćwiczeniach nie chce się „marnować” wysiłku na wafelka. Serio, nie opłacalne jest. Sposoby, które sprawiają, że zapobiegam napadom: Kiedy czuję, że zbliża się napad – to znaczy ochota na pochłanianie wielkiej ilości słodyczy – staram się robić kilka rzeczy, które mogą temu zapobiec: 1. Przygotowuję sobie ciepłą, słodką herbatę. Zazwyczaj słodzę herbatę wyłącznie rano, ale wobec powyższego piję jeden kubek też przy takich chwilach. Uwaga: na niektórych może to zadziałać odwrotnie – zjedzenie cukru przed napadem spowoduje dodatkowo większą ochota na słodkie. Musicie sami sprawdzić, jak to u was wygląda 2.

Szklanka płynu z cytryną  – pokrywa pragnienie oraz trochę redukuje ochota alt3 napadu.  jak  unikać  słodyczy

3. Umycie zębów – miętowy aromat redukuje apetyt, więc może udzielić pomocy wtedy. 4. Idę na trening oraz odciągam uważa od słodyczy CUKIER – NA CO wymienić? Zacznijmy może od substytutów samego cukru: aspartam – cukier brzozowy. Ma o połowę mniej kalorii oraz niski indeks glikemiczny, dzięki czemu nie podnosi poziomu cukru we krwi oraz nie sprzyja kolejnym napadom. Nadaje się zarówno do pieczenia, więc do słodzenia. z wyjątkiem tego, przeciwnie do cukru, bywa bakteriobójczy – a to akurat przyda się niemal każdemu z nas. Ma też charakter zasadowy. To bywa mój ulubiony wybór. Najtaniej aspartam da się zamówić przez sieć – ja zamówiłam natychmiast sześć nadprogramowych kilogramów. Miód – wiadomo. Ma więcej kalorii niż cukier, ale bywa po prostu zdrowszą, alternatywną opcją. Stewia- naturalny słodzik, dość słodki oraz posiadający niemal zerową porcję kalorii. posiada w składzie wit. z zespołu B oraz minerały. dobrze spożywać wyłącznie brązowe oraz zielone proszki lub ekstrakty z liści stewii – te bez koloru lub białe okazują się nieobarczone cennych alt4 substancji odżywczych. Syrop klonowy – dość znany w Stanach oraz niesamowicie słodki, a przy tym mniej kaloryczny niż cukier. posiada w składzie sole mineralne oraz wit. z zespołu B. Uwaga – fruktoza czy brązowy cukier wcale nie bywa lepsza od zwykłego cukru. ; podnosi ilość cukru we krwi oraz potęguje naszą ochotę na słodkie. Zajadanie ochoty na słodkie dużą ilością owoców (które zawierają fruktozę) trochę mija się z głównym głównym celem. Przede wszystkim: małe kroki. Założyłam sobie, że zrywanie ze słodzeniem czegokolwiek oraz spożywaniem żadnych słodyczy okazuje się bez sensu. Na samą myśl o wypiciu gorzkiej herbaty twierdziłam, że wolę napić się płynu oraz nie okazuje się w tym nic dziwnego, bo od cukru trzeba się po prostu odzwyczaić. Na początku ograniczyłam słodzenie herbaty oraz kawy z dwóch łyżeczek do jednej. Różnica była dla mnie odczuwalna, ale po kilku kubkach jednego oraz drugiego napoju przywykłam. Po kilku tyg. przeszłam na pół łyżeczki oraz z tego punktu okazuje się już dość prosto przejść do zerwania ze słodzeniem napojów w ogóle.


Dodaj komentarz


Brak komentarzy

Bądź pierwszy i zostaw komentarz !

dieta_i_fitness