Jak wzmocnić odporność naturalnymi sposobami?

Jak wzmocnić odporność naturalnymi sposobami?

Redakcja

2017-08-25

brak komentarzy

poprzez dużo lat miałam każdego roku po wakacjach taki sam problem:wzmacnianie  odpornośći

dzieciaki-kaszlaki wracające z przedszkola oraz szkoły zasmarkane, tony ściereczek higienicznych których już nie nadążałam kupować oraz apteczka domowa zawalona syropkami, saszetkami, pigułkami, a bywało nieraz że oraz antybiotykami. Dzisiaj moja rodzina radzi sobie doskonale bez nich. Jak to się stało?  nieskomplikowane: nasze organizmy nie okazują się już przyjaznym terenem dla drobnoustrojów, w związku  z czym wybierają one sobie odrębnych gospodarzy, a od nas trzymają się z daleka skoro nie mają tu czego szukać. jak działa zjawisko odporności na sezonowe infekcje oraz dlaczego jedni chorują, a inni nie, nawet gdy przebywają razem z nimi? Odpowiedź jest oczywista: ci drudzy mają silniejszy, więcej zadbany układ immunologiczny. prosto powiedzieć, trudniej wykonać. Niestety z wiedzy na taki temat nie egzaminują w szkołach, od własnego lekarza rodzinnego też raczej nie oczekuj wyczerpującego wykładu na taki temat – on ma jakieś 10 minut na każdego pacjenta oraz zgodnie z jego przewidywaniami raczej przepisze „coś” na szybko niż okaże się pacjenta edukował w zakresie opieki nad system odpornościowym. Współczesna medycyna nie tyle jest przecież nakierowana na konstruowanie ludzkiego ustroju, ile na zwalczanie dolegliwości.  Aby zapewnić sobie przewlekłe zdrowie musimy przede wszystkim mienić swój punkt widzenia: przestań koncentrować się na zwalczaniu dolegliwości, a zacznij  koncentrować się na budowaniu ludzkiego ustroju. mimo pozorom te dwie rzeczy nie okazują się sobie równoważne ani ze sobą tożsame. Jak dotąd żadne programy zmagania się z rakiem, zmagania się z cukrzycą ani w ogóle zmagania się z czymkolwiek (nadwagą, migreną, katarem, pomarańczową skórką,   jak  wzmocnić  odpornośćbezrobociem, narkotykami – wymień co chcesz) nie przyniosły  żadnego spektakularnego efektu. Budujmy oraz wzmacniajmy to co ma być dobrego w miejsce walczyć z tym co w naszym przekonaniu jest złe. Po zbudowaniu tego co dobre – to co złe samoczynnie ulotni się z pola widzenia. przeważnie „dbanie o swój system immunologiczny” kojarzy nam się ze wykorzystywanymi na przełomie sezonów babcinymi metodami (np. czosnkiem, miodem, tranem czy cebulą) , które okazują się owszem dobre, ale nie wyczerpują tematu dbania o odporność. To nie jest całkiem do zakończenia tak, że można dodać do kuracji odchudzającej jakiś jeden składnik czy dwa oraz już trzeba się nie martwić oraz być ostrożni, że kwestia załatwiona – jesteśmy odporni. Takie oddziaływanie na wyrywki może nie przynieść oczekiwanego poziomu polepszenia odporności. oraz zwykle nie przynosi.   jak  wzmocnić  odporność  naturalnym  sposobem  A czasem nie  w takim nasileniu w którym byśmy chcieli. Na zwiększenie odporności należy wypracować sobie wielokierunkowy plan (oraz trzymać się go, a nie posiadać go jedynie „na papierze”!). Spójrzmy przecież gdzie rodzi się odporność: jak osobiście wskazuje mamy UKŁAD odpornościowy, a nie jeden organ odpowiedzialny za odporność. Wiemy mniej więcej jak dbać o jamę ustną, o żołądek czy o skórę – jednym słowem o pojedynczy narząd, ale dbanie o układ jest nieco znacznym wyzwaniem. Układ to zespół narządów oraz każdy z nich jak w orkiestrze gra swoją partię aby Naturalne sposoby wzmacniania odporności powstała symfonia o nazwie Odporność. Dziś już na los nie wycina się masowo wyrostka robaczkowego (więc migdałków) w celach profilaktycznych, choć dawniej tak jest. Z drugiej strony natura sama jest w stanie zatroszczyć się o wszystko: na przykład gdy z upływem lat fizjologicznie minimalizować się zaczyna grasica – jej funkcje przejmują węzły chłonne oraz szpik kostny. Możesz być aktywny ruchowo, możesz też przy tym myśleć, że się „prawidłowo odżywiasz”, ale wszystko weryfikuje rzeczywistość: jeśli dopada Cię infekcja (albo jakakolwiek przypadłość zresztą), to najwyraźniej Twój organizm sądzi w innym przypadku niż Ty. Gdzieś po drodze popełniasz błędy. oto 10 sposobów na to jak dbać o kondycję systemu odpornościowego: 1. zestaw dań to podstawa.  Pamiętaj, że wszystko co wkładasz do ust może Twoją odporność budować albo jej szkodzić. Ocenia się, że za mniej więcej 80% wydolności całego

naszego układu odpornościowego odpowiadają właśnie jelita.

Zdrowe jelita to zdrowy człowiek, dlatego tak kluczowe jest co do nich wkładasz, kiedy oraz w jakiej ilości. U prawidłowych ludzi układ pokarmowy jest wypełniony prawidłową mikroflorą, wolny od przerostu szkodliwych drobnoustrojów oraz nie jest pożywki dla szkodliwych pasożytów. przenigdy się nie przejadaj oraz aby zapewnić optymalne wchłanianie składniku odżywczych zawsze jak najdokładniej żuj wszystko co jesz. Zwracaj uwagę na ewentualne nietolerancje pokarmowe oraz wyłącz menu, które Ci nie służą. zazwyczaj nie zwracamy uwagi na szczegóły, a to właśnie one okazują się istotą rzeczy.  Mamy też tendencję do pobłażania sobie albo nadużywania mantry „wszystko byle z umiarem”, interpretując słowo „powściągliwość” po swojemu (dla każdego powściągliwość znaczy zawsze coś innego) oraz aplikując je nie według pewnych wyznaczonych zasad lecz raczej więcej oportunistycznie, w miarę bieżącego rozwoju sytuacji. okazuje się na to sposób jeśli chodzi o zestaw dań: rozpisać sobie wszystko to co wkładamy do ust na dwie grupy: to co jem codziennie oraz to co mogę sobie pozwolić zjeść ;. Ludzie stosujący się do owej zasady żyją długo oraz zdrowo – na następującymi po sobie zakątku naszej planety. Nie ma wtedy mirażu bliżej nieokreślonego „umiaru”, a jest konkret czyli podział. A jak wtedy takie odświętne jedzonko smakuje oraz jak każdy z miłym uczuciem w sercu czeka, aż taki świąteczny okres przyjdzie Naprawdę polecam taką metodę! Opłacalna oraz pod kątem leczniczym oraz finansowym, o czym pisałam tutaj Co musi znaleźć się na talerzu by wzmacniać odporność? Otóż codziennie zestaw dań może być przede wszystkim antyzapalna: – 8-10 porcji warzyw oraz owoców dziennie (z czego co najmniej połowa na świeżo, bez obróbki termicznej – tę zasadę stosuję nawet zimą). wyłącznie tam znajdziemy moc ochronnych fitozwiązków oraz zapewniającego prawidłową pracę przewodu pokarmowego błonnika. Porcja to tyle ile zmieścisz w stulonych dłoniach. Do dziennej normy wliczają się zarówno sałatki z warzyw świeżych oraz kiszonych, wyciskane na świeżo soki warzywno-z owoców oraz zrobione z nich sorbety albo lody (to latem), wyśmienite oraz sycące koktajle zrobione w blenderze, kiełki (trzeba je po taniości hodować we własnym mieszkaniu), rozmaite zupy, potrawki, bezcukrowe z owoców desery, jarzyny na parze oraz rzecz jasna jarzyny oraz owoce alt2 na świeżo jedzone „z ręki” (czasem maczane w fajnym dipie) albo ususzone w postaci prawidłowych chipsów do pochrupania. Doprawdy jest tak dużo sposobów na to jak jeść jarzyny oraz owoce, że kłopotów z ich zjedzeniem w ilości 8-10 porcji nie ma technicznie żadnych, więc puść wodze własnej kreatywności oraz fantazji oraz nie szukaj już więcej wymówek! – codziennie porcja pożywienia probiotycznego dla pozytywnej flory bakteryjnej w jelitach.  mimo pozorom przemycanie pokarmów probiotycznych do codziennego menu wcale nie bywa takie niełatwe To może być w formie kiszonych warzyw (np. ogórki, kapusta kiszona) samodzielnie albo jako zupa, soku z nich czy też zakwasu buraczanego, to może być fermentowany nabiał (bez co więcej cukru) dobrze domowej badań, ocet jabłkowy naturalnie fermentowany, to może być coś więcej egzotycznego jak rejuvelac (napój z fermentowanych kiełków), natto oraz miso (fermentowana soja) albo fermentowany naturalnie sos sojowy (zwracajmy uwagę na oznaczenia na opakowaniu, ponieważ te tańsze sosy sojowe okazują się pędzone chemicznie) albo też kombucha (fermentowana herbata) czy domowej badań kwas chlebowy. Jednym słowem dbajmy o to, by w tych 8-10 porcjach warzyw oraz owoców znalazło się coś probiotycznie dobroczynnego przynajmniej w ilości jednej porcji. Nie wliczają się tu mimo wszystko kiszonki w zupie, która była ugotowana (przyjazne laktobakterie były w związku z tym unicestwione), dlatego robiąc zupy z probiotycznych warzyw dorzućmy sok z nich na samym końcu, gdy już potrawa nieco przestygnie, w taki sposób ocalimy życie naszych niedużych przyjaciół w pocie czoła pracujących na naszą odporność taka ciekawostka: analizy wykazały, że potrzeba aż 1 miliarda bakterii będących w kapsułkowanym aptecznym probiotyku aby wykonały tę samą robotę, którą robi zaledwie 100 milionów laktobakterii skonsumowanych w naturalnie fermentowanym pożywieniu.

Naprawdę zaleca się jeść domowe kiszonki, tym więcej, że robią się niemal same,

bez naszego wyższego zaangażowania okresowego. – odpowiednia proporcja kwasów tłuszczowych: dbajmy o to, by codziennie dostarczać kwasy tłuszczowe mające antyzapalne właściwości czyli Omega-3. zaleca się mieć na uwadze, że kwasy Omega-3 oraz Omega-6 zmagają się o te same receptory. Jednych oraz drugich kwasów potrzebujemy dla prawidłowego funkcjonowania, mimo wszystko to  Omega-3 mają własności antyzapalne. Kwasy omega-6 (a zwłaszcza kwas arachidonowy) ułatwiają tymczasem produkcję prostaglandyn, czyli hormonów prozapalnych. To, aby wyłączyć z diety zabójcze tłuszcze trans (margaryny, tłuszcz cukierniczy, rafinowane oleje oraz wszystko co je posiada) to już chyba wszyscy wiemy. Mamy  3 rodzaje kwasów Omega-3 (ola, EPA oraz DHA) oraz potrzebujemy wszystkich trzech. W pokarmach roślinnych (np. siemię oraz olej lniany, jarzyny zielonolistne czy orzechy włoskie) mamy kwasy ola (pionier dla pozostałych), a w warstwach organizmów żywych (np. ryb) znajdują się wytwarzane poprzez nie z tegoż prekursora ola kwasy EPA oraz DHA (okazują się to dłuższe łańcuchy z dołączonymi do ola atomami węgla oraz wodoru, co jest przy pomocy kofaktorów jak na przykład pewne wit., minerały oraz enzym zwany delta-6-desaturazą). Człowiek zdrowy (mający czynny enzym, mający odpowiedni zapas potrzebnych witamin oraz minerałów) jest w stanie podobnie jak czynią to ryby produkować sobie kwasy EPA oraz DHA z prekursora (czyli z ola) w alt3 dawkach dokładnie takich na jakie jego ustrój ma obecne zapotrzebowanie, choć z upływem lat aktywność tego enzymu nieco może zmaleć (analizy na szczurach). Tutaj mała ściągawka odnośnie ryb: http://www.rybynapolskimrynku.pl/2010/10/substancje-niepozadane-w-rybach-morskich-oraz-hodowlanych/ opłaca się uwzględnić, że okazuje się to portal rządowy, więc oczywiście nic nie przewyższa „norm”: dla mnie dopuszczalną normą poziomu metali za bardzo dużo ważących czy trwałych zanieczyszczeń organicznych (w skrócie TZO albo POPs, Persistent Organic Pollutants) okazuje się zero albo wartość zeru bliska, podczas gdy dla profesjonalistów od norm całkiem inna wartość.  Z drugiej mimo wszystko strony należy posiadać świadomość, że nie żyjemy w szklanej bańce lecz w środowisku bardzo (własnymi rękami) zanieczyszczonym, ryby chcąc nie chcąc podzieliły nasz los, aczkolwiek my mamy też do dyspozycji różne narzędzia dane nam od natury, aby się przed zanieczyszczeniami bronić – spożywając świeże oraz nieprzetworzone menu roślinne możemy np. związać oraz wydalić ze własnego ustroju metale poważne: truskawki wiążą rtęć podobnie jak chlorella, nasiona jabłek wiążą arsen (jedzmy jabłka, także inne owoce z nasionkami!), spirulina wiąże uran, podczas gdy herbatka ze skrzypu albo kasza jaglana dzięki zawartości krzemu wiąże aluminium, a rekordzista czosnek jest w stanie związać kadm, rtęć oraz ołów. Podobnie witamina C zawarta choćby w srogiej papryce wiąże metale poważne: ołów, rtęć, arsen, kadm oraz nikiel (dokładnie w owej kolejności). Dodatkowo kąpiąc się w obejmującej siarkę soli Epsom oraz spożywając źródła siarki (wielka Piątka: czosnek, cebula, imbir, jajka oraz jarzyny krzyżowe) sprzyjamy wytwarzaniu cząsteczek o nazwie metalotioneiny, czyli własnych jakby „gąbeczek” do wyłapywania oraz pochłaniania metali za bardzo dużo ważących. Synergicznie pomagają też obok siarki magnez, cynk oraz selen (L-selenometionina np. w orzechach brazylijskich), o których codzienny dowóz należy zadbać. jak można dostrzec nie jesteśmy bezbronni, natura okazuje się inteligentna oraz pełna rozwiązań, wyłącznie należy umieć je wyszukać oraz na co dzień przyjmować. – nawodnienie! jadłospis to jedynie menu, to również picie. oraz to jedynie w postaci umacniających odporność z ziół herbaty czy świeżo wyciskanych z warzyw soków. Nic nie zastąpi przecież zwyczajnie czystej h2o mineralnej. w miejsce zaczynać dzień od filiżanki kawy czy herbaty „jak wszyscy”, zacznij dzień od wypicia filiżanki czystej h2o mineralnej, czy dwóch (ew. h2o mineralnej ze świeżo wyciśniętym sokiem z cytryny). To z pewnością wyjdzie Ci na zdrowie. Dlaczego? ze względu na to że w nocy przez 8 godzin (to 1/3 Twojego życia) fizjologicznie pościsz – nic nie jesz ani niczego nie pijesz, okazuje się to tzw. suchy post. Po takim suchym artykule należy się bezwzględnie nawodnić. Nawodnić! A nie nakawić oraz naherbacić! Więc najpierw pierwotna rzecz po przebudzeniu sięgaj po wodę z rana, a później jak chcesz to możesz wypić to na co posiadasz chęć, pod warunkiem, że nie przestaniesz pamiętać o wodzie.Krew składa się w 83% z h2o mineralnej, mózg 76%, płuca 90%,

stawy, mięśnie też zawierają ją, czy kości (13-22%), średnio składamy się w 70% z h2o mine

ralnej (z upływem lat coraz mniej). konkretny irański lekarz, Fereydoon Batmanghelidj (znany jako dr B.), od kiedy odkrył przez przypadek, że dużo różnych alt4 dolegliwości ma korelację z odwodnieniem – zanim przepisał jakiekolwiek leki, to aplikował kuracjuszom najpierw jedynie czystą wodę, każąc im się porządnie nawodnić. Bywało to tak skuteczne, że częstokroć wymogi aplikowania leków już nie było – ludzie czuli się skuteczniej wyłącznie pijąc więcej (dużo więcej!) h2o mineralnej. Po prostu byli odwodnieni. Śmieszne? Może oraz tak, ale ten się śmieje kto się śmieje ostatni. Zanim polecisz z byle czym po byle co do lekarza – daj wodzie pokazać co jest w stanie, nawodnij się najpierw prawidłowo, ponieważ możliwe że Twoje ciało po prostu woła o wodę: nabawiło się w życiu za dużo kawy, herbaty, coli, mleka, wysokoprocentowych napojów, napojów gazowanych czy energetyzujących, a za mało życiodajnej h2o mineralnej. analiz jednoznacznie wskazują, że toksyny z używek (np. z tytoniu, kawy czy wysokoprocentowych napojów) okazują się o dużo mniej szkodliwe oraz zostają wydalone z ustroju o dużo prędzej gdy jesteśmy prawidłowo nawodnieni. Dr B. zalecał wypijanie 1-2 filiżanki h2o mineralnej na każdą szklankę kawy, aby zneutralizować toksyczne oraz odwadniające oddziaływanie kawy. Ci co dużo imprezują wiedzą, że jeśli razem z następującymi po sobie drinkami będą jednocześnie pić wodę, to uczucie kaca na drugi dzień musi o dużo mniej poważne do przeżycia. Podobnie z „kacem papierosowym”. Wszystkie toksyny prościej organizmowi zneutralizować oraz wydalić gdy okazuje się prawidłowo nawodniony. Wodę (a razem z nią pochłonięte toksyny środowiskowe) wydalamy z siebie przez 24 h na 24 h aż czterema drogami: – płuca (w formie oddechu) – skóra (w formie potu) – nerki (w formie moczu) – jelita (w formie stolca) Więcej informacji na temat funkcji nawodnienia w powstawaniu licznych dolegliwości znaleźć trzeba na witrynie dra B. http://www.watercure.com/ Jedno okazuje się określone: jeśli odczuwasz pragnienie, to sygnał od Twojego człowieczego ustroju, że odwodnienie okazuje się już w trakcie (co najmniej 1 %). Organizm odwodniony staje się słaby oraz

podatny na ataki z zewnątrz: układ odpornościowy okazuje się mniej sprawny,

w miejsce bronić przed intruzami powinna się skupić na zachwianej równowadze, kiedy to procesy biochemiczne nie przebiegają jak należy, wzrasta puls, możesz odczuwać niepokój albo rozmaite sygnały bólowe. nie zwlekaj na takiego rodzaju oznaki, lecz na bieżąco próbuj zaopatrzyć ustrój zawsze w świeżą porcję h2o mineralnej. Możesz czasami do niej dodać listki świeżej liści liści mięty, odrobinę soku z cytryny, szczyptę witaminy C albo soli himalajskiej (szczególnie jeśli tracisz wodę np. podczas aktywności fizycznej, a więc oraz tracisz sód razem z później). Ile pić? Tyle ile potrzebuje oraz woła Twój organizm. Na zapas nie da rady się napić. Przesada w drugą stronę też nie okazuje się dobra. Najprościej trzeba obliczyć swoje zapotrzebowanie dzieląc masę własnego ciała przez 30 (np. 90 kg:30=3 – ta osoba powinna pić 3 litry h2o mineralnej dziennie, z czego przynajmniej połowę powinna stanowić czysta woda, reszta to okazują się zupy, herbaty z ziół, soki warzywne, owoce itd.). mimo wszystko ta wartość może się zmieniać choćby w związku z porą roku (latem w upały pijemy nieco więcej, zimą nieco mniej) czy poziomem aktywności fizycznej.


Dodaj komentarz


Brak komentarzy

Bądź pierwszy i zostaw komentarz !

dieta_i_fitness