Nadmiar błonnika. Skutki są koszmarne!

Nadmiar błonnika. Skutki są koszmarne!

Redakcja

2017-06-26

brak komentarzy

Błonnik, czyli włókno pokarmowe, okazuje się składnikiem pożywienia. Choć organizm ludzki go nie trawi, błonnik może wnieść do naszej diety mnóstwo dobrego. O tym mówi się całkiem dużo. Mniej słyszy się natomiast o negatywnych stronach jego spożywania. Kiedy bywa groźny?

Na wstępie chcę zaznaczyć, że artykuł nie ma zamierzenia negowania zalet błonnika pokarmowego jako składnika naszej diety. Chcę jedynie wytypować ewentualne nieprzychylne rezultaty, jakie może nieść jego nadmierne picie, zwłaszcza u osób bardzo aktywnych zawodowo czy fizycznie.

Jak oddziałuje błonnik?

Błonnik pokarmowy przede wszystkim przyspiesza perystaltykę jelit, wspomaga trawienie, poprzez co może zwiększać częstość wypróżnień. Tworzy podłoże do rozwoju właściwej flory bakteryjnej jelita grubego. dodatkowe zalety błonnika to zmniejszenie wchłaniania cholesterolu, dłuższe trawienie pokarmów oraz zwiększanie uczucia sytości. Przy odpowiednim nawodnieniu błonnik „pęcznieje” w jelitach.

Kiedy błonnik może zaszkodzić?

Spożywanie elementów diety wysokobłonnikowych nie okazuje się zalecane np. osobom borykającym się ze stanami zapalnymi jelit. Błonnik Sprawdź! Czy błonnik można przedawkować? może być także szkodliwy, gdy przyjmujemy go w nadmiernych dawkach, nie dbając przy tym o odpowiednie nawodnienie ludzkiego ustroju. To prosta droga m.in. do odwodnienia, ze względu na to że błonnik pokarmowy (zwłaszcza frakcja rozpuszczalna) ma zdolność wiązania wody. jednocześnie wywołuje zwiększenie zawartości żołądka oraz uczucia sytości, co okazuje się wielokrotnie pożądanym skutkiem wśród osób odchudzających się, ale niestety może to doprowadzić do bólów brzucha, wzdęć, a nawet zaparć.

Nierozpuszczalne frakcje błonnika poprawiają pracę jelit, zwiększają ich ukrwienie oraz wzmagają wydzielanie soków trawiennych, ale w nadmiernej ilości mogą powodować biegunki, co również wiąże się z utratą wody oraz elektrolitów.

– Błonnik pokarmowy okazuje się najmniej oczekiwany w naszej diecie w czas okołotreningowym, kiedy w krótkim czasie przed treningiem oraz zaraz po nim jest zależne nam na błyskawicznym dostarczeniu łatwo przyswajalnego jedzenia – wyjaśnia Igor Dzierżanowski, dietetyk sportowy, trener personalny, członek Kadry Narodowej w przedawkowanie błonnika Judo.

Efekty uboczne spożywania zbyt dużej ilości błonnika

przywołane zaparcia, wzdęcia, bóle brzucha, biegunki oraz odwodnienie to pierwsze symptomy „przedawkowania” błonnika. Kiedy nie są zbyt uciążliwe, łatwo je zlekceważyć, co może mieć dalsze konsekwencje dla ludzkiego ustroju. – Mimo że błonnik nie okazuje się absorbowany, nie odkłada się w organizmie oraz może doprowadzić do ograniczonego wchłaniania substancji mineralnych. Razem z nim okazują się usuwane m.in. wapń, cynk oraz żelazo. Błonnik ogranicza wchłanianie tłuszczów, a co za tym idzie – witamin rozpuszczalnych w tłuszczach: A, D, E, K – mówi Igor.

Niedobór wapnia może skutkować m.in. osteoporozą, problemami z zębami, sercem, układem na tle nerwowym. niedociągnięcie cynku objawia się zmianami skórnymi, nerwowością, dodatkowo niską odpornością. Dla zawodników oraz biegaczy szczególnie dotkliwy może być niski ilość żelaza, powodujący np. anemię czy spadek kondycji fizycznej – szybsze męczenie się.

Jak nie „przedawkować”?

„Przedawkowanie” błonnika nie okazuje się rzeczą prostą. czy można przedawkować błonnik obecne zalecenia odnośnie do spożycia błonnika mówią o ilości mniej więcej 25 g na 24 h. Wcześniej aplikowany był się przedział 20-40 g, ale opłaca się pamietać, że dawkę błonnika ; musi być dopasowana indywidualnie. Jeżeli ktoś ma większą masę, okazuje się aktywny, energetyczność diety takiej osoby okazuje się wysoka, to błonnika ; też musi być więcej niż u osoby o mniejszym zapotrzebowaniu. – generalnie błonnik wnosi więcej dobrego niż niedobrego, dlatego nie chcę wstawać obaw wśród osób, które starając się zdrowo odżywiać, jedzą dużo nieprzetworzonych, z pełnego ziarna elementów diety. zbyt duże picie błonnika w stosunku do zapotrzebowania zdarza się bardzo rzadko. Poważne konsekwencje zbyt dużej ilości błonnika w naszej diecie pojawiają się po dłuższym czasie. Na początku organizm daje wcześniej przywołane sygnały. Jeśli coś nas niepokoi, mamy powracające biegunki czy zaparcia, skuteczniej nie poczekać oraz skonsultować się z lekarzem  za dużo błonnika albo dietetykiem – zaznacza Igor.

produkty błonnikowe jako stały element diety

Dzienny zestaw, który zagwarantuje nam 25 g błonnika to np. torebka brązowego ryżu, mniej więcej 70 g płatków owsianych, 100 g malin np. jako przekąska albo do tego do płatków (okazują się mrożone) oraz mała garść migdałów (ok. 30 g). Należy pamietać, że błonnik znajduje się w różnych produktach oraz jeżeli dodatkowo spożyjemy inne owoce, warzywa, artykuły zbożowe itd. to zwiększymy jego pulę ;. Jeśli spożywamy znaczne ilości błonnika, skuteczniej nie próbować dodatkowego suplementowania. To także droga do „przedawkowania” oraz niepotrzebnych choroby.

podsumowanie okazuje się prosty – błonnika nie trzeba się bać, wnosi on bardzo mnóstwo dobrego w naszym pospolitym odżywianiu, należy jednak zachować rozsądek. Kiedy celowo zwiększamy jego dawkę ;, powinniśmy obserwować reakcje naszego przewodu pokarmowego. Jeżeli zauważymy jakieś niepokojące wymieniane wcześniej symptomy, należy skonsultować się ze specjalistą.


Dodaj komentarz


Brak komentarzy

Bądź pierwszy i zostaw komentarz !

dieta_i_fitness