Najlepsze fit miesięczniki! Musisz je kupić

Najlepsze fit miesięczniki! Musisz je kupić

Redakcja

2017-08-09

brak komentarzy

Z tego wszystkiego wynika, że najkorzystniejsza okazuje się gazeta, która wyszła stosunkowo niedawnofit  gazety

– Be Active na podium razem z Women’s Health, które trochę już na rynku rządzi. To na pewno wielki komplement dla pisma Ewy Chodakowskiej! Jeżeli szukacie porcji wiedzy i ciekawostek, to te dwie gazety z pewnością spełnią wasze oczekiwania. z kolei Shape polecałabym wszystkim ,których interesują przede wszystkim przepisy i zestawy ćwiczeń – okazują się naprawdę świetne! najsłabiej wyszło w rankingu samo Zdrowie – miało dość mało interesujących artykułów, ale te, które wyróżniłam, były napisane rzetelnie i rzeczywiście przekazywały pewną widoczną wiedzę. Czy dobrze kupować fit gazety? Ja kupuję kiedy jestem w podróży – nie jestem więc regularną czytelniczką. Zauważyłam jedynie, że tematy w tych wszystkich gazetach się powielają, co okazuje się dość nużące, ale raz na jakiś pora jak zwłaszcza taka lektura nie wydaje się być złą opcją. Jeśli chcecie czytać regularnie, zainwestujcie w prenumeratę – okazuje się dużo taniej, po prostu. Wszyscy lubimy czasopisma. okazują się ładne, kolorowe, nie ma w nich za dużo treści, ale w napisanej fajnym językiem notatce, może uzyskać informacje na temat czegoś interesującego, zadziwiającego. Przegląd popularnych ciuszków, makijaże, przepisy – tego szukamy. ponieważ mimo ogólnego dostępu do internetu, nadal okazuje się coś magicznego w kupowaniu gazet.   Nie ukrywam, że i ja lubię chwili zobaczyć, co w trawie Wydanie specjalne miesięcznika Uroda! piszczy i zakupić sobie kolorowy magazyn. Szczególnie pod lupą mam te magazyny, które próbują wpisać się w model stylu życiu zwany jako fit – obecnie najmodniejszy.   Wszystko zaczęło się od SHAPE. Z formatu amerykańskiego. wydarzyło mi się kupić kilka liczb, ale właściwie w szczególności szczególnym minusem tego czasopisma okazuje się… niedobór treści. Całość da się przeczytać w trzy h, a artykuły przedrukowane z amerykańskiej wersji okazują się zwyczajnie…polecane  fit  gazety dziwne. Nie pasują do polskiej rzeczywistości. Mimo wszystko ta gazeta pielęgnuje się od 11 lat na rynku. Czytana okazuje się podobno przez ponad 250 tys. pań. zwłaszcza wykształconych, z sporych miast, prowadzących zdrowy tryb funkcjonowania. No właśnie, ponieważ Shape mimo wszystko trzyma jako taki pułap, i mimo że proponowane zabiegu odchudzającej nie zawsze okazują się zbilansowane, to mimo wszystko rażące bzdury znajdują się wyłącznie czasem.   Od niemal dwóch lat o swoje miejsce na rynku czasopism fit walczy Women’s Health (WH). dodatkowo format amerykański. Podobno z 30 dni na miesiąc, sprzedaję się coraz lepiej. Czyta go niemal 115 tys. kobiet. Do rekordu Shape dodatkowo daleko, ale od pierwszego numeru sprzedaż urosła o 40%. oraz właśnie niesamowicie zastanawia mnie taki fakt, ponieważ takich bzdur, błędów i nieścisłości nie ma chyba w jakiejkolwiek innej gazecie. jeszcze pierwsze 2, trzy numery były ok. Jeśli bzdury, to chociaż z odrobiną prawdy, alt2 jeśli błędy to minimalne, a jeśli nieścisłości to wynikające z zaplątania, a nie braku wiedzy. Na początku naprawdę lubiłam tę gazetę. Fajne zdjęcia, artykuły pisane zrozumiałym językiem i interesujące ćwiczenia. Natomiast od pewnego okresu nie jestem w stanie nawet przeczytać jednego artykułu, żeby się nie wściec… powodu głupot, które tam wypisują…  

Dodatkowo od samego początku drażniły mnie dwie rzeczy:jakie  miesięczniki  kupować

okładka i zabiegu odchudzającej gwiazd.   Okładka okazuje się najważniejsza – wiadomo. Magazyn dot. tematyki fit, więc i gwiazda na okładce musi być fit. A tym czasem co? Na okładce WH nie było jak dotąd jakiejkolwiek gwiazdy, która żyła w zgodnie ze leczniczym stylem życiem, co potwierdzałaby jej sylwetka. No może, z wyjątkiem Shakiry… Ale czy naprawdę w Polsce nie ma dziewczyn, które świetnie wyglądają, ponieważ ćwiczą, a nie okazują się chude, ponieważ nie nie jedzą? Ależ okazują się! od razu nadciąga mi do głowy Asia Jabłczyńska, Joanna Koroniewska też okazuje się w świetnej formie. Wymieniam wyłącznie dwie, ponieważ nie znam nazwisku mnóstwo „gwiazd”. A swoją drogą, czy zwkłe wysportowane modelki nie byłyby identycznie motywujące jak Heidi Klum, która wygląda… standardowo! Tak, po prostu okazuje się szczupła, nie okazuje się fit! Ok, może w jej wieku to okazuje się jakiś tam wyczyn, nie mam ochoty umniejszać jej sukcesu, ale z drugiej strony ta pani wygląda super świetnie, alt3 ponieważ ma super dużo kasy. Może zwykła dziewczyna, która pracuje, ma dzieci, męża i psa, a wygląda identycznie jak Heidi albo nawet lepiej, musi więcej przyciągała wzrok i motywowała? moim zdaniem tak, ale widocznie prościej odkupić prawa od amerykańskiego brata i wrzucić na okładkę wyretuszowaną Britney Spears, które swojego okresu żyła dość fit… Ok, każdy się może zmienić, nie potrzebnie się czepiam, no ale ta pani to ostatnia osoba, którą widziałbym na okładce takich jak czasopisma. To trochę tak, jakby na okładkę „Dobrego Tygodnia” (jakiś nowy katolicki magazyn) wrzucić zdjęcie Dody, która wyśmiewała z Biblii. Każdy może się zmienić, fakt?   A co do diet gwiazd. Hmmm, nie wiem, na ile okazują się one prawdziwe… prawdopodobnie wyssane z palca, możliwe że te panie rzeczywiście się tak odżywiają. Jeśli to fakt, to z całego serca im współczuję, ponieważ na tej zabiegu to trzeba… wyzionąć ducha. więcej ociera ona o głodówkę i musi być pokazywana jako przestroga, a nie model życia kobiety, która okazuje się ta zabiegana i cud, że ma czas wcale coś zjeść! Pomijam fakt, że mnóstwo celebrytów korzysta z cateringów dietetycznych… oraz tak W ostatnim czasie na rynku wydawniczym pojawiło się kilka czasopism, które mają mniej albo więcej wspólnego ze stylem życia fit. Podpowiadam na co się zdecydować oraz dlaczego nie bywa to Shape. Women's Health Na pierwszy ogień idzie długo oczekiwany nowy alt4 numer Women's Health :) Nie okazuje się nazbyt wielu fotografii, ponieważ już na czwartej stronie modelce prześwitują sutki, więc niektórzy moi czytelnicy mogliby się zgorszyć ;)

Na początek dużo ciekawostek oraz doniesień o rezultatach tekstów laboratoryjnych amerykańskich badaczy...

Uff, jestem tym trochę zmęczona po dziesięciu latach czytania Shape'a. W tym numerze bywa szczególnie fajna „zdrowa ściąga” w postaci listy stu dobrych kwestii diety spożywczych z supermarketu. Przy okazji na uwagę zasługuje też zbiór najzdrowszych warzyw na świecie. Garstka kuchennych inspiracji – „Plan na pozytywny dzień”. oraz jak zwykle dodatkowo „Osobisty instruktor”. Odnoszę w ogóle odczucie, że z kolejnymi numerem bywa więcej propozycji ćwiczeń – to cieszy. Osobiście zainteresowały mnie też artykuły z działu „Lekcja życia”, np. „Przyspiesz karierę”. Szczerze powiedziawszy jedynym wartościowym elementem wrześniowego Shape'a bywa właśnie trening obwodowy z Jillian.Mam odczucie, że cały numer wypełniają reklamy oraz niezbyt interesujące artykuły pisane na regule przysłowiowego lania wody. Poza tym papier bywa cieńszy niż dawniej, a z składem oraz typografią dzieje się coś naprawdę niedobrego :(Poniżej porównanie niektórych artykułów: po lewej stronie Women's Health, po prawej Shape. Naprawdę nie wiem, co o tym myśleć oraz kto się kim „inspirował”, ale jestem osobą, której wiara w zbiegi okoliczności zawsze przychodziła z trudem... Powiem tak: jeśli kolekcjonujesz płyty z treningami Ewy Chodakowskiej oraz pragniesz mieć kolejną na półce, kupisz taki numer Shape bez względu na wszystko. Jeśli mimo wszystko Ewa Chodakowska nie wywołuje u Ciebie korzystnych emocji, zdecydowanie świetnie zainwestować te 15 zł w co innego.

 

Zobacz też 

Brûleur de graisse


Dodaj komentarz


Brak komentarzy

Bądź pierwszy i zostaw komentarz !

dieta_i_fitness