Przekonaj się czy zdrowo się odżywiasz! Wykonaj szybki test

Przekonaj się czy zdrowo się odżywiasz! Wykonaj szybki test

Redakcja

2017-06-26

brak komentarzy

potomek, które zamiast pełnowartościowego dania zje na śniadanie wysoko przetworzony produkt o dużej zawartości cukru, w pierwszej momencie poczuje się najedzone i zadowolone, mimo wszystko po dość krótkim cza­sie glukoza zostanie związana i przetworzona w tłuszcz, a jej poziom w krwiobiegu spadnie. skutkiem okaże się w pierwszej kolejności obniżenie koncentracji i nadpobudliwość. W drugiej ssanie w żołądku, który potomek ochoczo zaspokoi np. słodkim batonikiem lub kanapką, co sprawi, że koło się zamknie i po szybko uzyskanym poczuciu sytości wróci ssanie w żołądku i pode­nerwowanie.

Jedynym sposobem, by potomek mogło rzeczywiście skupić się podczas lekcji, jest podanie mu przed wyjściem do szkoły, oraz zapakowa­nie jako drugiego śniadania czegoś, co okaże się zawierać zarówno cukry, tłuszcze i białka, jak i witaminy i mikroelementy. Cukry szybko przedostają się do krwiobiegu i wpływają na uczucie sytości. dobrze przy tym zwrócić uwagę, że węglowodany proste, np. te obecne w zwykłym cukrze, znajdują się w krwiobiegu niemal natychmiast, podczas gdy złożonym (np. tym z pieczywa, zwłaszcza pełnoziarnistego) zajmie to znacznie więcej czasu. Tłuszcze natomiast ulegają powolnemu trawieniu, dzięki czemu uwalniane okazują się stopniowo i wpływają na, że poziom glukozy we krwi pozostaje stabilny, nie ulega wahaniom, dzięki temu mózg stale zaopatrywany jest w paliwo, co pomaga mu optymalnie działać. Białka okazują się 5 dowodów na to, że jesz niezdrowo! składnikami budulcowymi i mogą orga­nizmowi się rozwijać.

Aby zapewnić dziecku koncentrację w szkole, zabezpieczyć je przed ospałością czy nadpobudliwością, oraz zmniejszyć prawdopodo­bieństwo, że sięgnie po słodkie przekąski, należy rano dawać mu artykuły niskoprzetworzone i dobrze bez wyjątku pozbawione cukru krystalicznego. Jeżeli jest zależna ci na czasie, świetnym rozwiązaniem bę­dzie niesłodzone musli lub samodzielnie zrobiona granola (połączenie płatków zbożowych z otrębami, orzechami, oliwą z oliwek i natural­nym produktem słodzącym) słodzona np. miodem (przygotowanie jej nie jest pracochłonne, a przepis z łatwością znajdziesz w internecie). Swą funkcję świetnie spełnią też najzwyklejsze kanapki z wędliną lub serem, zwłaszcza gdy ich podstawą okaże się pieczywo pełnoziarniste. Unikaj natomiast wszelkich słodkich, wysokoprzetworzonych pro­duktów, nawet jeśli reklamowane okazują się jako zdrowe lub przeznaczone dla dzieci. Ta ostatnia wzmianka to często nic innego jak zwiększona za­wartość cukru.

 

spożywanie to nie obowiązek ani przyczyna do kłótni

Nasza kultura dość wysoko ceni zarówno spożywanie samo w sobie, jak i samą czynność spożywania pokarmów. bywa to z założenia czynność społeczna, a wspólne posiłki uznawane okazują się za wartość. jednak często nie okazują się one wcale wyczekiwaną chwilą spędzoną w gronie rodziny, lecz stają się dla uczestników koszmarem. dzieje się tak, gdy jedne osoby nad­miernie interesują się tym, ile i czego czy odżywiam się zdrowo zjadają pozostali. Zwykle jest to rzeczywistość, w której rodzice twierdzą, że wiedzą skuteczniej, ile powinno zjeść potomek, i za wszelką cenę dążą do tego, by zjadło właśnie tyle.

Problem w tym, że bycie rodzicem lub dziadkiem nie sprawia, że taka osoba wie, jakie zapotrzebowanie na pożywienie ma potomek, co lubi, a czego nie może przełknąć. Większość osób, które dość dbają o to, by pociecha jadła, robi to w przeświadczeniu, że ich zadaniem jest sprawie­nie, by nie jest ono głodne. Nie jest to mimo wszystko prawdą. potomek ma pra­wo do doświadczania głodu po to, by móc zjeść coś z apetytem. Poza tym nawet jeśli jest małe, odbiera sygnały, jakie wysyła organizm, i – o ile wcześniej nie zaburzono ich poprzez sztuczne regulowanie spożywane­go pokarmu – potrafi je rozpoznać, a co za tym idzie, samo wie dobrze, ile chce zjeść. Na jego wiedzy z pewnością trzeba polegać.

Zapamiętaj : Zdrowe potomek nie zagłodzi się na śmierć, a choremu wmuszanie spożywania w niczym nie pomoże.

Jeśli potomek jest zdrowe, pełne energii, nie wygląda na osowiałe ani wy­chudzone (aby to zdefiniować, skuteczniej nie polegać na własnym osądzie, lecz zapytać lekarza rodzinnego), nie straciło nagle na wadze lub nadmier­nie nie przytyło, znaczy to, że wytwarza tyle pokarmu, ile potrzebuje, niezależnie od tego, test na zdrowe odżywianie czy jego otoczeniu wydaje się, że „je jak wróbelek”. dobrze pamiętać także o tym, że dzieci w różnych fazach rozwoju mają większe lub mniejsze zapotrzebowanie energetyczne. Gdy ich or­ganizm wzrasta szybko, mogą jeść więcej, a gdy pozostaje w okresie za­stoju – mniej. Jeżeli rodzice pozwolą jeść dziecku tyle, ile potrzebuje, nie okaże się mu groziła nadwaga, inaczej niż sytuacji, w której dorośli będą dążyć do tego, by zawsze jadło tyle samo.

Należy także wziąć pod uwagę różnice w krótszym okresie – być może potomek, które nie ruszy obiadu jednego dnia, zje podwójną porcję na­stępnego. Organizm człowieka zbudowany jest tak, że nie potrzebuje równych porcji pożywienia codziennie. istotne, by bilans zgadzał się w okresie tygodnia czy 30 dni.

Podobnie jest ze zmuszaniem dziecka do próbowania wszystkiego, co znajduje się na stole. wielokrotnie nie musi ono wkładać spożywania do ust, by wiedzieć, że coś mu nie smakuje, gdyż poczuło zapach, który mu nie odpowiada. Zmysł powonienia połączony jest nerwami prosto z analizującym go obszarem w mózgu i pierwsze wrażenie węchowe bywa naprawdę silne, więc dziecku trudno je przełamać. A nie trzeba przecież lubić wszystkiego.

Ćwiczenie : Przypomnij sobie, co i jak w ciebie wmuszano

Jeśli jesteś wśród zdecydowanej dużej grupie osób, w których przy­padku spożywanie jest traktowane jako coś więcej zdrowe odżywianie niż wyłącznie pokarm mający zaspokajać potrzeby żywieniowe ludzkiego ustroju, to z pew­nością pamiętasz dania, do których spożywania byłeś zmusza­ny. Przypomnij sobie tę sytuację możliwie dokładnie, przywołaj z pamięci okoliczności, zachowanie osób, które nakłaniały cię do spożywania, oraz odczucie smakowe tych potraw, ich prezencję i zapach. Nade wszystko pomyśl, co wtedy czułeś. Czy dziś postrzegasz te po­trawy w innym przypadku niż w dzieciństwie? Czy uraz i niechęć do wmusza­nych dań pozostały?

inną sprawą jest to, że jeżeli dość jest zależna ci, by potomek coś zjadło lub choć tego spróbowało, dobrze zachęcisz je do tego, jeśli dasz mu wy­bór. stwierdzenie: „OK, rozumiem, że nie chcesz. Gdybyś mimo wszystko zmie­nił zdanie, zostawimy dla ciebie kawałek” oddaje władzę w ręce dziecka, ponieważ wie ono, że każda jego decyzja zostanie uszanowana. łatwiej mu się przełamać niż wtedy, gdy oznaczałoby to jego przegraną, a zwycię­stwo rodzica.

potomek samo potrafi wybierać wśród dostępnych mu elementów te posiadające składniki, których aktualnie potrzebuje, ale pod jednym warunkiem. Musi mieć dostęp przede wszystkim do elementów prawidłowych, gdyż jeśli da mu się do wyboru przekąski słone i słodkie, niemal zawsze wybierze to, co mniej wartościowe. Nie ma w tym jego złej woli, to jedynie brak umiejętności samokontroli i uleganie skłonnościom, w jakie wyposażyła je ewolucja.


Dodaj komentarz


Brak komentarzy

Bądź pierwszy i zostaw komentarz !

dieta_i_fitness