Uprawianie sportu jest zdrowe? Tak, ale może wpływać na płodność...

Uprawianie sportu jest zdrowe? Tak, ale może wpływać na płodność...

Redakcja

2017-05-11

brak komentarzy

uprawianie sportupłodnośćsportzdrowie

Uprawianie sportu ma dobroczynny wpływ na nasze zdrowie, samopoczucie i figurę. Wiedzą o tym dodatkowo kobiety, które w coraz większym nasileniu angażują się w aktywność fizyczną: wykupują karnety na siłownię, zapisują na obozy fitness, chodzą na zajęcia z crossfitu czy biegają w maratonach. Uprawiając jednak sport w nadmiarze ryzykujemy ; kontuzją czy wycieńczeniem, oraz… spadkiem płodności.

analiz przeprowadzone m.in. na norweskim University of Science and Technology potwierdzają, że przy nadmiernej aktywności fizycznej perspektywy na macierzyństwo są 3 razy niższe. Winne temu są za bardzo forsowne ćwiczenia, które wyzwalają niekorzystne dla płodności procesy. bywa to szczególnie istotna informacja dla par, które wiele lat bezskutecznie starają się o potomek. 
Dlaczego tak się dzieje?

„Wszelkie skrajności w przypadku aktywności fizycznej, czyli np. dość intensywne treningi, mają negatywny wpływ na kobiecą płodność. w pierwszej kolejności, wzmożony i długotrwały wysiłek zaburza delikatną równowagę hormonalną i rytm okresu kobiety, którego regularność jest główna dla zapłodnienia. Im mniej Sport to zdrowie? Wystarczy biegać 19 km tygodniowo, by mieć kłopot z zajściem w ciążę regularny cykl ma więc kobieta – średnio to 28-30 dni – tym mniejsze perspektywy na zajście w ciążę. Nie mówiąc już o braku owulacji, który może pojawić się przy latach intensywnych treningów. Wynikający z tego niedobór estrogenów ; uniemożliwia zajście w ciążę, ale może mieć poważne konsekwencje zdrowotne takie jak osteoporoza czy nawet zawał serca”, wyjaśnia dr n. med. Dariusz Mercik z Kliniki kuracji Niepłodności i Diagnostyki Prenatalnej Gyncentrum w Katowicach.

Co interesujące, nawet jogging rekreacyjne może być potencjalnie ryzykowne. 19-30 km na tydzień – już taki dystans należy, aby u kobiety mogło dojść do pogorszenia rozwoju pęcherzyków jajnikowych, spadku wytwarzania estrogenów i progesteronu i braku owulacji.

zbyt ekstremalne podejście do ćwiczeń może też skutkować niedowagą. Problemy z płodnością mogą więc dotknąć m.in. biegaczek długodystansowych, tancerek baletowych czy kobiet uprawiających gimnastykę artystyczną, które mają niedobór tłuszczu i restrykcyjną dietę. Nieadekwatne uzupełnianie rezerw energetycznych wprowadza cały organizm w etap „głodu”. Mózg alt2 odbiera to jako niekorzystny okres na ciążę i wprowadza układ rozrodczy w etap uśpienia. „Same ćwiczenia nie skutkują tym bezpłodności, to bardzo często wypadkowa licznych czynników: genetyki, niedoborów kalorycznych, wycieńczenia powysiłkowego i niedowagi. Wszelkie anomalie tzw. BMI (indeks masy ciała) będą skutkować kłopotami z płodnością. Choć jeśli BMI kobiety pielęgnuje się w normie, to praktycznie wszystkich sytuacji nawet przebiegnięty maraton nie powinien być przeszkodą”, dodaje ekspert.

Ponadto eksperymenty wykazały, że ponad 4 h intensywnych ćwiczeń aerobowych w tygodniu może zmniejszyć szansę zajścia w ciążę u kobiet poddanych zapłodnieniu in vitro. dodatkowo w trakcie leczenia bezpłodności najlepiej unikać intensywnego wysiłku fizycznego, ze względu na to że wpływa on negatywnie na pracę jajników, które okazują się zwiększone poprzez stosowanie leków stosowanych w terapii. Podobnie kwestia wygląda u panów, u których za bardzo intensywne treningi zaburzają produkcję plemników. Jedno z eksperymentów potwierdziło, że kolarze, którzy pokonywali ponad 180 mil (290 km) alt3 tygodniowo mieli nietypowo ukształtowane plemniki, zaś przetarcia od siodełka i przegrzewanie jąder obniżały męską płodność.

Z drugiej strony, dodatkowo inna skrajność, czyli całkowity brak aktywności i wyłącznie stacjonarny tryb życia źle wróży macierzyństwu. Najlepszą opcją jest w tym przypadku umiarkowana aktywność. Jedno z zagranicznych eksperymentów opublikowanych na łamach  Obstetrics & Gynecology podaje, że u kobiet, które wykazały min. 30 minut wzmożonej aktywności na dobę,  ryzyko niepłodności ze względu zaburzeń owulacji było mniejsze.

Regularne ćwiczenia to m.in. optymalizacja pracy zawodowej układu rozrodczego – jest to poprzez pobudzanie gruczołów wydzielania wewnętrznego do wytwarzania hormonów odpowiedzialnych za wzrost komórki jajowej. Odpowiednia dawka aktywności usprawnia też metabolizm i poprawia przepływ krwi do macicy i jajników, co z kolei optymalizuje produkcję komórek jajowych, wspiera utrzymać prawidłową wagę ciała i zmniejszyć stres, niekorzystny dla płodności. Wszystkie te czynniki mają pozytywny wpływ na układ rozrodczy i przygotowują organizm do ciąży.

Zatem jaka porcja aktywności fizycznej nie przekreśli alt4 naszych szans na posiadanie dziecka? „Z medycznego punktu widzenia, dla ludzi o stabilnej wadze, optymalne są treningi umiarkowane np. max. 1 godzina 3-4 razy w tygodniu albo 5 razy w tygodniu po ok. 30 minut. taka porcja aktywności działa wręcz korzystnie na układ rozrodczy. zaleca się też wybierać takie rodzaje aktywności czy dyscypliny, które funkcjonują rekreacyjnie na nasz organizm, będąc przy tym mniej wysiłkowymi. w miejsce zwyczajnych treningów crossfitu, triathlonu czy godzin dziennie spędzanych na bieżni, wybierzmy te mniej wymagające: spacery, fitness, jogę, pływanie czy jazdę na rowerze”, doradza specjalista Gyncentrum.

Wszystkie kobiety planujące staranie się o potomek powinny przed regularnymi treningami skonsultować się z lekarzem. Specjalista oceni ich etap pod kątem planowania macierzyństwa: m.in. rezerwy jajnikowej, anatomii organu rodnego, regularności cykli i jakość nasienia partnera. Wtedy tylko może być, że za problemami z płodnością stoją za bardzo częste treningi, dobre dla figury, ale niekoniecznie dla kobiecej płodności.

 

Zobacz też

Gry Typu Escape Room


Dodaj komentarz


Brak komentarzy

Bądź pierwszy i zostaw komentarz !

dieta_i_fitness